Włochy obawiają się "katastrofalnego" kryzysu humanitarnego

24 lutego 2011

Szef włoskiego MSW Roberto Maroni zwrócił się w czwartek w Brukseli do swoich unijnych odpowiedników o wsparcie Włoch, które - jego zdaniem - stoją w obliczu groźby "katastrofalnego" kryzysu humanitarnego w związku z pogarszającą się sytuacją w Libii.

"Zwracam się do Europy o powzięcie wszelkich koniecznych środków, by stawić czoło katastrofalnemu kryzysowi humanitarnemu. Nie wolno nas pozostawić z tym samych. To jest moja prośba" - powiedział Maroni, kiedy przybył na spotkanie unijnych szefów MSW. Rozmowy poświęcone są groźbie masowego exodusu z Libii do Europy.

"Liczę na wsparcie" innych krajów europejskich, "ponieważ to, co dzieje się w basenie Morza Śródziemnego nie jest jedynie problemem Włoch i krajów śródziemnomorskich, lecz problemem Europy i całego świata. Stoimy w obliczu nagłego kryzysu humanitarnego" - podkreślił minister.

Dzień wcześniej Maroni przytoczył szacunki, według których do krajów południa UE może przybyć od 200 do 300 tysięcy uciekinierów z Libii. W środę w Rzymie odbył się szczyt sześciu szefów MSW w sprawie kryzysu imigracyjnego w związku w wydarzeniami na północy Afryki.

Ministrowie spraw wewnętrznych Włoch, Francji, Hiszpanii, Grecji, Cypru i Malty zaapelowali do Unii Europejskiej o utworzenie specjalnego funduszu solidarnościowego dla krajów zmagających się z największym napływem imigrantów z Afryki Północnej. Zapowiedziano, że wniosek o wsparcie finansowe zostanie złożony w czwartek w Brukseli w czasie obrad ministrów spraw wewnętrznych 27 krajów UE.


Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.