Król: Po prostu siedzimy. I nic nie robimy

Marcin Król
Marcin KrólDGP
23 lutego 2011

Alarmujące wieści na temat spadku czytelnictwa książek spowodowały, że zacząłem się przyglądać temu, co większość ludzi robi w czasie, kiedy nie ma nic do roboty. A zatem w kolejce do lekarza czy dentysty, w pociągu i przy innych okazjach tego rodzaju. Dziewięćdziesiąt procent nie robi nic. To znaczy nie czyta ani gazety, ani książki, nic nie notuje, niczym się nie zajmuje.

Czasem, jak w wiejskiej przychodni, gdzie wszyscy się znają, toczy się powolna rozmowa, czyli narzekanie na wszystko. Przy innych okazjach ludzie nawet nie rozmawiają. Tylko młodzi czasem wyciągają laptopy i udają, że pracują. Obywatele w wieku średnim natomiast wpatrują się w komórki, jakby mieli nadzieję, że albo ktoś zadzwoni, albo z komórki wyskoczy królik jak z kapelusza.

Pozostało 74% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.