Premier urzęduje w Sejmie. Wszak od września miała się zacząć ofensywa legislacyjna. Tymczasem lektura porządku obrad kolejnego tej jesieni posiedzenia Sejmu każe wątpić w ten scenariusz. Zaczyna się od pasz, kończy sześcioma projektami o in vitro. O zmianach systemowych, reformach, przełomowych projektach – cicho.
Zachęcam do przejrzenia tzw. minutówki sejmowej. To tam rozpisane jest minuta po minucie, czym zajmują się posłowie. Posiedzenie Sejmu trwa w tym tygodniu od środy do piątku. Oczekiwania duże, jednak porządek obrad to wielkie rozczarowanie. Ustawy, nad którymi pracują posłowie, to albo drugorzędne sprawy, albo te z gatunku gaszenia pożarów, albo takie, o których wiadomo, że nic z nich nie wyjdzie. Nie ma w tym reformatorskiego ani nawet logicznie uporządkowanego zamysłu.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
