Rosja: Ogień trawi zyski z eksportu

Moskwa jest spowita gęstym dymem. Na lotnisku Domodiedowo pasażerowie czekają na wznowienie lotów
Moskwa jest spowita gęstym dymem. Na lotnisku Domodiedowo pasażerowie czekają na wznowienie lotówDGP
10 sierpnia 2010

Rosyjska gospodarka coraz bardziej odczuwa skutki niespotykanej od 40 lat suszy i gigantycznych pożarów – ich konsekwencją bedzie wzrost inflacji o połowę i spadek dochodów z eksportu liczony w miliardach dolarów.

Według różnych ocen inflacja w tym roku zamiast planowanych 6 proc. wyniesie od 7,5 do 9 proc. Wszystko przez wzrost cen żywności, nieunikniony w obliczu rekordowo niskich zbiorów zbóż. Z poszczególnych regionów już napływają informacje o podwyżkach. W Samarze kasza podrożała nawet o 100 proc. W Penzie wprowadzono ograniczenia w sprzedaży wody pitnej – nie więcej niż sześć butelek na osobę.

W ocenie resortu rolnictwa szalejący od końca lipca ogień strawił 20 proc. upraw zbóż oraz 30 proc. ziemniaków i buraka cukrowego. Tegoroczne zbiory zbóż wyniosą zaledwie 70 mln ton wobec 97 mln w 2009 r. Innymi słowy, Moskwa – do tej pory trzeci eksporter ziarna na świecie – będzie musiała sięgnąć po rezerwy. Powinno wystarczyć – w magazynach zgromadzono 21,5 mln ton, a ogólny popyt Rosjan w tym roku rolnym (lipiec 2010 – lipiec 2011) nie powinien przekroczyć 77 mln ton. W razie czego w odwodzie są jeszcze zasoby Białorusi i Kazachstanu, połączonych z Rosją unią celną.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.