Gigantyczne malowidła ścienne najpierw traktowane były jako wandalizm, potem przeistoczyły się w sztukę. Teraz stają się biznesem. Za metr malowidła na ścianie stworzonego przez uznanego artystę trzeba zapłacić nawet 3 tysiące złotych
Za kilka dni na szczytowej ścianie mrówkowca na peerelowskim blokowisku w Gdańsku-Zaspie zostanie odsłonięty gigantyczny mural upamiętniający 30-lecie powstania „Solidarności”. Będzie to kolejny obiekt powstającej w Trójmieście plenerowej galerii malarstwa monumentalnego, już uznawanej za największą zintegrowaną ekspozycję tego typu w Europie.
Na tym jednak nie koniec. Jesienią studenci trójmiejskiej Akademii Sztuk Pięknych jako pierwsi w kraju będą mogli wybrać sobie sztukę muralu na specjalizację dyplomową. Komercyjny potencjał awangardowej sztuki ulicy, jeszcze przed dekadą uważanej u nas za wandalizm, został dostrzeżony przez biznes.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.