ONZ wyznacza nowy trend w sporządzaniu listy miejsc określanych mianem światowego dziedzictwa ludzkości. O ile do niedawna prym wiodła Europa, o tyle dziś preferowane są miejsca egzotyczne, choćby takie jak atol Bikini, na którym amerykańskie wojsko przeprowadzało testy atomowe.
Zabytki i unikalne miejsca w Europie zaczynają przegrywać z resztą świata w walce o przyznanie przez UNESCO statusu światowego dziedzictwa ludzkości. W tym roku z 25 nowych miejsc, które trafiły na listę, tylko dwa znajdują się na Starym Kontynencie – to amsterdamskie kanały i średniowieczne miasto Albi na południu Francji. Podobnie było w ubiegłym roku. Wówczas na 11 nowych miejsc też tylko dwa pochodziły z Europy – z Belgii i Hiszpanii.
Przez kilkadziesiąt lat UNESCO promowało Stary Kontynent. Dlatego pochodzą z niego 444 miejsca spośród 910 wyróżnionych przez organizację. Jednak w ostatnich kilku latach trend uległ zmianie: dzikie wybrzeża w Mauretanii czy zespół lepianek w Czadzie mogą zostać uznane za równie istotne dla rozwoju cywilizacji co zespół renesansowych pałaców we Włoszech czy gotyckie katedry we Francji.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.