Spór, który toczy GROM, przejdzie do historii jako jeden z najbardziej medialnych show w historii jednostek specjalnych. A jej byli i obecni dowódcy już dziś mogą sobie przyznać kolejną sprawność – komandosa celebryty. Pozostaje mieć tylko nadzieję, że nie jest to najważniejsza zdolność jednostki.

Zaczęło się niewinnie. Od plotki, że ustępujący dowódca GROM pułkownik Dariusz Zawadka grywa w piłkę nożną z politykami, by zyskać dostęp do ucha premiera Donalda Tuska. Później wyszło, że jeden z oficerów jednostki donosi na pułkownka Zawadkę do prokuratury, bo ten rzekomo promuje nepotyzm i stosuje... mobbing. Ruszyła lawina publicznego prania brudów.

Pozostało 67% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.