Rekordowo dużo najmłodszych wyborców zdecydowało się w tym roku zagłosować. Wygranymi tego zrywu nie okazali się jednak ani Bronisław Komorowski, ani Jarosław Kaczyński.
– Pierwszemu sporo młodego elektoratu uciekło, a drugi nie potrafił go przejąć. Bo młodzi woleli wybierać w wyrazistych kandydatach: Grzegorzu Napieralskim i Januszu Korwin-Mikkem – mówi Andrzej Olszewski, prezes zarządu TNS OBOP.
W tym roku do urn wyborczych poszło, według danych TNS OBOP, 53,7 proc. wyborców w wieku 18 – 22 lata. Pięć lat temu frekwencja w tym elektoracie wynosiła zaledwie 47 proc. W poprzednich latach było podobnie: 43 – 48 proc.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.