Katastrofa w Smoleńsku: Spiskowe teorie zawiodły polityków

2 czerwca 2010

Stenogramy nie wpłyną na przebieg kampanii wyborczej – mówi Andrzej Rychard

Ujawnione zapisy z czarnych skrzynek nie wpłyną na przebieg kampanii wyborczej. Nikt rozsądny nie mógł w końcu liczyć na to, że znajdą się tam jakieś radykalne, przełomowe treści. Nic nie wskazywało na to, że znajdujący się na pokładzie dowódcy wojskowi, a tym bardziej sam prezydent, mieliby przymuszać pilotów do lądowania za wszelką cenę.

Teorie spiskowe

Wiara w to, że zawartość czarnych skrzynek zmieni nagle sposób patrzenia na tragedię, była niepotrzebnie nakręcana przez część mediów i polityków. W tym sensie dobrze się stało, że zapisy szybko zostały ujawnione. Ktoś, kto spodziewał się prostych odpowiedzi, może się czuć zawiedziony. Choć na pewno zaczną się zaraz kolejne domniemania, czy aby wszystko zostało przekazane stronie polskiej, czy nie ma przekłamań. Tym bardziej że w stenogramie wiele zapisów zostało uznanych za niezrozumiałe. Pojawią się więc spekulacje, czego brakuje. W miejsce starych teorii spiskowych powstaną nowe. Choć jest to i tak mniejszy koszt, niż gdyby zdecydowano się nie ujawniać w ogóle zawartości skrzynek. Zapis z nich nie będzie kluczowy dla przebiegu kampanii. Bo nie ma tu żadnych rewolucji. Zamiast tego czeka nas stopniowe dodawanie do siebie elementów układanki. A w tej, poza fatalną pogodą, kluczową rolę odgrywają błędy i zaniedbania procedur.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.