Dziś o projekcie zmian w konstytucji mają rozmawiać władze klubu PO, a w przyszłym tygodniu zajmie się nim zarząd partii. "Gdy zatwierdzi projekt, składamy go u marszałka Sejmu i w kilka tygodni powołujemy komisję konstytucyjną" - mówi gazecie szef klubu Grzegorz Schetyna.

Rewolucji - na miarę tej, jaką jeszcze w listopadzie ogłosił premier Donald Tusk - w projekcie PO nie ma. Prezydent dalej będzie wybierany w wyborach bezpośrednich. Ale - zgodnie z intencją Tuska - osłabione ma być jego weto. Sejm odrzucałby je bezwzględną większością, a nie jak dziś - trzema piątymi głosów. Politycy PO tłumaczą, że tylko wtedy większość parlamentarna może realizować swój program. Platforma chce też ograniczyć władzę prezydenta w polityce zagranicznej. W konstytucji miałby się pojawić zapis, że to rząd za nią odpowiada. To ma zapobiec "wojnom o krzesło", czyli sporom premiera z prezydentem, kto ma reprezentować Polskę na szczytach UE - czytamy w obszernej publikacji "Gazety Wyborczej".