Na północy Afganistanu rozbił się w czwartek wojskowy śmigłowiec. Na razie nie wiadomo, czy maszyna należała do sił afgańskich, czy międzynarodowych.

Wypadek spowodował pewną, na razie nieznaną, liczbę ofiar. Doszło do niego w prowincji Baghlan w północnej części gór Hindukusz - poinformował przedstawiciel miejscowego wywiadu generał Madżid. Dodał, że maszyna nie została zestrzelona.

Przedstawiciele zarówno sił NATO, jak i USA twierdzą, że żaden z należących do nich śmigłowców nie zaginął.