W trakcie spotkania w cztery oczy 1 września Donald Tusk spyta Władimira Putina o stosunek Kremla do mordu w Katyniu. Tak przynajmniej zakładają zalecenia przygotowane przez MSZ dla premiera. Sygnały o tym, że temat będzie poruszany, dostała też - jak twierdzi resort - rosyjska ambasada.

Tezy na rozmowę z Putinem trafiły do kancelarii premiera. "Nie wyobrażam sobie, aby szef rządu nie podjął sprawy Katynia" - przyznają nasze źródła w MSZ.

Jeśli Tusk uwzględni zalecenia naszych dyplomatów, w czasie godzinnej rozmowy w sopockim Grand Hotelu powinien wystąpić o wydanie przez rosyjskie władze zaświadczeń rehabilitacyjnych dla polskich oficerów zamordowanych przez NKWD. Sam Putin w czasie poprzedniej wizyty w naszym kraju w 2002 r. zasugerował taką możliwość. Ale przez kolejne 7 lat nic się w tej sprawie nie działo, a rodziny zamordowanych polskich oficerów bezskutecznie starały się w rosyjskich sądach o przywrócenie im dobrego imienia.

"Chodzi nam tylko o rehabilitację moralną, nie rekompensaty pieniężne" - podkreślają proszący o zachowanie anonimowości polscy dyplomaci.

MSZ uznało także, że Donald Tusk powinien wystąpić o odtajnienie wszystkich dokumentów dotyczących zbrodni z wiosny 1940 r. i przekazanie ich kopii IPN.

Wreszcie szef polskiego rządu będzie starał się wysondować swojego rozmówcę, w jaki sposób Rosja włączy się w obchody w przyszłym roku 70. rocznicy mordu. MSZ ma nadzieję, że obok polskiego prezydenta i premiera w Katyniu tego dnia pojawią się wysocy przedstawiciele rosyjskich władz, być może sam Władimir Putin albo prezydent Dmitrij Miedwiediew.

Jaka będzie reakcja rosyjskiego premiera na te postulaty?

"To nie może być dla niego zaskoczeniem. Ostrzegaliśmy rosyjską ambasadę, że ten temat będzie poruszany" - mówią polscy dyplomaci.

W specjalnym liście wysłanym w maju do szefów dyplomacji obu państw o rehabilitację polskich oficerów, ujawnienie archiwaliów oraz powołanie wspólnego centrum pamięci wystąpili też współprzewodniczący polsko-rosyjskiej grupy ds. trudnych, Adam Daniel Rotfeld i Anatolij Torkunow. Teraz Putinowi na Westerplatte ma także towarzyszyć Torkunow. A to zdaniem polskich dyplomatów dobry znak, że rosyjski premier chce poważnie potraktować zalecenia grupy ds. trudnych.

Czytaj więcej na dziennik.pl.

Jędrzej Bielecki