"Sąd orzekł areszt trzymiesięczny ze wskazaniem, że Lew Rywin powinien zostać skierowany do szpitala przy areszcie w celu ustalenia jaki jest jego stan zdrowia i czy w ogóle może przebywać w areszcie" - powiedział dziennikarzom obrońca Rywina Marek Małecki. Zapowiedział, że po otrzymaniu uzasadnienia tego postanowienia obrona złoży zażalenie na decyzję sądu.
Sąd zdecydował o aresztowaniu Lwa Rywina z uwagi na obawę matactwa i zagrożenia surową karą, do 10 lat więzienia - poinformowała Grażyna Jeżewska z biura prasowego Sądu Okręgowego Łodzi. Niewykluczone, że jeśli stan zdrowia tego będzie wymagał, to Rywin pozostanie w więziennym szpitalu przy ul. Kraszewskiego w Łodzi.
Przed posiedzeniem aresztowym Marek Małecki mówił dziennikarzom, że liczy iż sąd uwzględni stan zdrowia Lwa Rywina, który - jego zdaniem - z każdym rokiem się pogarsza". Ja pana Lwa Rywina znam od wielu lat i widzę, jak jego stan zdrowia się z każdym rokiem pogarsza. Na pewno pogorszyło się to jeszcze bardziej wskutek sytuacji, kiedy o godz. 6 rano wyrwano mu bramę w jego domu, zrobiono mu pełne przeszukanie w asyście antyterrorystów, broni długiej. To nie jest osoba, która na to zasługuje, to nie jest osoba, która kiedykolwiek utrudniała postępowanie, uciekała przed wymiarem sprawiedliwości" - mówił adwokat.
Według niego w tej sprawie nie zachodzi obawa matactwa ze strony jego klienta. Adwokat przypomniał, że obrońcy wiedzieli, że akta z postępowania dotyczącego wykonania kary wobec Rywina zostały zajęte przez CBA cztery lata temu i Rywin miał ewentualnie mnóstwo czasu, żeby sobie ustalić linię obrony.
Według prokuratury Rywin miał w 2005 r. m.in. nakłaniać inną osobę do wręczenia lekarzom 210 tys. zł łapówki i obiecał wręczenie 190 tys. zł.
Mec. Małecki ocenił, że dowody przeciwko jego klientowi są "dość słabe". Według niego nie zmieniło się nic co było już publikowane w "Rzeczpospolitej" dwa lata temu. "Że istnieje świadek, dzisiaj już pewnie świadek koronny, który przedstawia jakieś swoje zeznania i istnieje zatrzymana u niego jakaś dokumentacja lekarska. Ja oceniam te dowody jako słabe. Prokuratura traktuje to jako część wielkiej afery. Ja oceniam, że Lew Rywin w tej aferze udziału nie wziął" - powiedział Małecki.
Rywin wraz z 10 innymi osobami - w tym z synem - został zatrzymany w poniedziałek przez Centralne Biuro Antykorupcyjne w związku z prowadzonym w Łodzi śledztwem dotyczącym posługiwania się fałszywą dokumentacją medyczną, co miało pozwalać na utrudnianie postępowań karnych. We wtorek zatrzymano w tej sprawie kolejną osobę - adwokata.