Najważniejszym wydarzeniem w czasie austriackiego przewodnictwa w Radzie UE było zakończenie prac nad umową dot. wyjścia Wielkiej Brytanii z UE; dążymy do tego, by podjęto poważne działania na rzecz uniknięcia bezumownego brexitu - powiedział w czwartek w Senacie wiceszef MSZ Konrad Szymański.
Reklama

Szymański przedstawił w czwartek w Senacie informację dla Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej o udziale Polski w pracach UE w okresie przewodnictwa Austrii w Radzie Unii Europejskiej (lipiec ─ grudzień 2018 r).

Wiceszef MSZ przypomniał, że Wielka Brytania powinna opuścić UE o północy z 29 na 30 marca, ale od miesięcy w brytyjskiej polityce trwa impas w sprawie ratyfikowania projektu umowy wyjścia ze Wspólnoty. W styczniu Izba Gmin zagłosowała za jej odrzuceniem, domagając się daleko idących zmian, m.in. w sprawie mechanizmu awaryjnego (backstopu) dla Irlandii Płn.

Szymański zaznaczył, że w czasie austriackiej prezydencji zakończono prace nad umowa brexitową; jak ocenił, było to najbardziej doniosłe wydarzenie polityczne tamtego półrocza. Według niego umowa daje międzynarodowe gwarancje ochrony obywatelom UE, w tym Polski - daje gwarancje dot. rozliczenie finansowego.

Wiceszef MSZ zauważył, że wyjątkowo ważny jest w kontekście umowy brexitowej zawarty w niej okres przejściowy, który - jeśli całość umowy upadnie - nie będzie obowiązywał. Podkreślił, że zakłada on przedłużenie obecnych regulacji do ponad dwóch lat i ma kolosalne znaczenie w kwestii dostosowania podmiotów gospodarczych do nowych warunków handlu, które dopiero mają być wynegocjowane.

Szymański wskazywał, że brak tego okresu przejściowego może mieć "kolosalne" konsekwencje dla handlu; podkreślał, że to nie jest tylko kwestia ceł, które będą musiały być wprowadzone, ale i przepustowości towarów w UE. Polityk podkreślił, że kryzys ratyfikacyjny jest odbierany w Warszawie "z najwyższą powagą. Jak zaznaczył, alternatywą jest "olbrzymi chaos".

Szymański zaznaczył, że w czasie austriackiej prezydencji wiele mówiło się o negocjacjach dot. unijnych wieloletnich ram finansowych, ale - jak podkreślił - bezprecedensowe różnice i sprzeczność interesów krajów członkowskich sprawiły, że proces negocjacji się wydłużył.

Jako sukces prezydencji Austrii Szymański wskazał działania dot. reformy systemu azylowego, która - jak zauważył - wywołuje w UE napięcie. Podkreślił, że Polska jest przywiązana do tego, by "polityka azylowa pozostała jednoznacznie w rękach państw narodowych". Według Szymańskiego taką postawę wykazały też inne państwa i zostało to uznane, a prezydencja austriacka "dokonała olbrzymiego zwrotu w sprawie, dzięki któremu pierwszy raz mówi się o polityce azylowej realistycznie.

Poza tym - mówił - postęp legislacyjny odnotowano w zakresie wymiany informacji i usprawnienia systemów informatycznych, a także wzmocnienia bezpieczeństwa cyfrowego oraz zwiększenia dostępu wymiaru sprawiedliwości do rejestrów karnych. Szymański poinformował ponadto, że zajmowano się także bezpieczeństwem biologicznym, chemicznym i jądrowym, co sprowokowała sprawa Siergieja Skripala, a także wzmocnieniem straży przybrzeżnych.

Szymański negatywnie ocenił za to działania prezydencji austriackiej w kwestii dyrektywy gazowej. Mówił, że wstrzymywano prace nad nią, co - jak ocenił - było "działaniem w interesie wybranych państw, może nawet wybranych firm". Jak zauważył, pierwsze tygodnie prezydencji rumuńskiej przyniosły znaczący postęp w sprawie.

Senatorowie pytali Szymańskiego o bezpieczeństwo obywateli polskich w kontekście zbliżającego się brexitu; chcieli wiedzieć czy nie są zagrożone ich prawa pracownicze. Wiceszef MSZ podkreślił, że obowiązuje swoboda dot. zawierania umów pracy, a prawa osób, które podjęły pracę na Wyspach do marca są zabezpieczone. Dodał, że nie spodziewa się, by państwa UE miały utrudniony dostęp do rynku pracy.

Wiele pytań senatorów PO dotyczyło współpracy rządu i generalnie roli przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska. Senatorowie PO chcieli wiedzieć, jak wygląda ta współpraca, dopytywali czy rząd PiS nie utrudnia mu sprawowania mandatu, działając tym samym na niekorzyść Polski.

Odpowiadając im Szymański podkreślał, że Polska w instytucjach i gremiach unijnych jest reprezentowana przez premiera ministrów, a Tusk "może zawsze liczyć na bardzo rzeczowe stanowisko i współpracę polskiego rządu wszędzie tam, gdzie będzie do tego gotowy". "Bardzo byśmy sobie życzyli, by był pomocny polskim interesom" - podkreślił. Ocenił natomiast, że niektóre działania Tuska, w tym wpisy na Twitterze dot. sprawy brexitu były "nieodpowiedzialne i nie służyły porozumieniu".

Szymański był też pytany o kwestię Porozumienia nuklearnego z Iranem (JCPOA), w kontekście odbywającej się w Warszawie konferencji poświęconej sprawom pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Senatorowie pytali, jakie jest stanowisko rządu na przyszłość, jeśli chodzi o to porozumienie.

Odpowiedział, że stanowisko polskie i UE pokazuje, że Polska trzyma się jedności europejskiej tam, gdzie została ona zdefiniowana, a JCPOE jest jednym z nielicznych obszarów, jeśli chodzi o stanowisko UE w sprawie Bliskiego Wschodu, gdzie tak jest. Wskazał, że w Waszyngtonie podejście do JSPOE jest inne i USA ma po temu swoje argumenty.

"My nie mamy nic przeciw temu, by UE zachęcała politycznie Iran, by trzymał się tego porozumienia, natomiast zwracamy uwagę, ze próba tworzenia mechanizmów finansowych, których politycznym sensem byłoby nie tylko ominięcie sankcji amerykańskich, ale i ich skompensowanie, jest zupełnie innym problemem politycznym i nie jesteśmy przekonani, że UE powinna robić tego typu rzeczy" - powiedział Szymański.