Pracy wychowawczej w szkołach nie można robić systemem akcyjnym – zwłaszcza kiedy akcję zarządza ktoś ponad placówkami. Skuteczność nie idzie w parze ze sprawozdawczością, żadna szkoła mająca poczucie wartości pracy swoich nauczycieli nie powinna organizować warsztatów pod naciskiem z zewnątrz, naciskiem nawet szlachetnie umotywowanym.
Stosunek środowiska, które kiedyś zwykło się nazywać elitami liberalnymi, do szkoły, przechodzi podobną ewolucję, jak stosunek tych elit do Kościoła. W początkach lat 90. pełno było elitarnych nawoływań, by Kościół zdemokratyzować – umocnić rady parafialne i diecezjalne, wypełnić wspólnotę eklezjalną świeckimi etc. Kiedy okazało się, że Kościół wypełniony świeckimi aktywistami nie stał się klonem reformatorów, lecz Kościołem Rodziny Radia Maryja, zapał do demokratyzacji znikł… Szkoła zaś miała być demokratyczna, otwarta i autonomiczna. Do czasu. Teraz słyszymy, że wszystkie (!) szkoły w Polsce powinny przeprowadzić te same warsztaty o tolerancji i mowie nienawiści. Sprzeciwiające się tej akcji organizacje zostały już napiętnowane jako prawicowe, co w języku byłych elit oznacza „ohydne”.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)