Reklama

Rząd zadecydował 20 listopada, że nie poprze globalnego porozumienia ONZ w sprawie migracji. We wtorek MSWiA poinformowało, że Polska nie wyraziła poparcia także dla kolejnego dokumentu ONZ – globalnego paktu w sprawie uchodźców.

Amnesty International w środę przekazała PAP list otwarty organizacji pozarządowych, w którym wzywają one rząd "do wzięcia odpowiedzialności za prawa uchodźców i migrantów" i pełnego poparcia oraz wdrażania treści obu dokumentów w zakresie polityki wewnętrznej.

"Chcemy podkreślić, że żaden z omawianych paktów nie ma charakteru prawno-traktatowego. To dokumenty o charakterze politycznym, mające na celu poprawę współpracy międzynarodowej w zakresie ochrony praw człowieka uchodźców oraz migrantów i przypomnienie zobowiązań, które państwa dobrowolnie przyjęły wcześniej, przystępując do szeregu międzynarodowych umów z zakresu praw człowieka" – napisały organizacje.

Zwróciły uwagę, że w ostatnich kilku latach rekordowa liczba osób była zmuszona opuścić swoje domy z powodu konfliktów i prześladowań, a wiele spośród tych osób zmarło lub straciło członków swoich rodzin, próbując dotrzeć do bezpiecznego miejsca w innym kraju. Wskazały, że globalny pakt dotyczący uchodźców koncentruje się m.in. na zapewnieniu wsparcia krajom przyjmującym dużą liczbę uchodźców, wspieraniu ich samodzielności, rozszerzeniu uchodźcom dostępu dla krajów trzecich oraz do programów przesiedleń, a także na umożliwieniu uchodźcom powrotu do krajów pochodzenia.

Z kolei globalne porozumienie dotyczące migracji – jak napisano w liście – "stanowi pierwszy krok we właściwym kierunku w celu poprowadzenia dyskusji na temat migracji na poziomie międzynarodowym". "Chcemy podkreślić, że państwo, które nie popiera tego dokumentu, nie popiera także zobowiązań dotyczących +ratowania życia oraz ustanowienia skoordynowanych działań międzynarodowych w sprawie zaginionych migrantów+, wzmacniania transnarodowej współpracy mającej na celu zwalczanie przemytu migrantów, oraz zapobiegania, zwalczania i eliminowania handlu ludźmi w kontekście międzynarodowej migracji" – napisały organizacje.

Pismo, poza Amnesty International, podpisały: Centrum Inicjatyw Młodzieżowych Horyzonty, Fundacja Polska Gościnność, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Polskie Forum Migracyjne, Stowarzyszenie Homo Faber, Stowarzyszenie Interwencji Prawnej, Stowarzyszenie Lepszy Świat oraz Stowarzyszenie NOMADA Stowarzyszenie na rzecz Integracji Społeczeństwa Wielokulturowego.

Informując o decyzji o nie poparciu globalnego porozumienia ONZ dotyczącego migracji, Centrum Informacyjne Rządu przekazało, że "dokument nie spełnił postulatów Polski dotyczących potwierdzenia odpowiednio silnych gwarancji suwerennego prawa do decydowania o tym, kogo państwa przyjmują na swoim terytorium oraz rozróżnienia migracji legalnej i nielegalnej". Ponadto, jak napisano, "obecne w ostatecznym projekcie sformułowania – szczególnie dotyczące kwestii rozróżnienia między migrantami legalnymi i nielegalnymi – mogą powodować znaczne trudności w interpretacji i implementacji porozumienia".

Z kolei MSWiA wskazywało, że "porozumienie jest sprzeczne z priorytetami polskiego rządu, którymi są bezpieczeństwo polskich obywateli i utrzymanie kontroli nad przepływami migracyjnymi". Resort zaznaczył, że zdaniem Polski dla osób dotkniętych konfliktami wojennymi najskuteczniejsza jest pomoc na miejscu. "Właśnie dlatego rząd kieruje pomoc humanitarną głównie do Syrii i Iraku. Rząd RP z każdym rokiem zwiększa środki finansowe na pomoc humanitarną i rozwojową. W 2017 r. sama pomoc humanitarna była sześciokrotnie większa niż w 2015 r. i wynosiła 174 mln zł. Razem z pomocą rozwojową suma ta wyniosła 2,5 mld zł. Ta strategia jest konsekwentnie realizowana również w 2018 r. – pomoc ukierunkowana na działania u źródła stanowi realne wsparcie zarówno dla migrantów, jak i dla państw pochodzenia i tranzytu" – wskazał resort.

We wtorek MSWiA poinformowało, że Polska nie wyraziła poparcia także dla globalnego paktu w sprawie uchodźców. "Pomimo tego, że dokument podkreśla dobrowolny charakter przyjmowania uchodźców, Polska, jako członek Rady Bezpieczeństwa ONZ, uznała, że swoje stanowisko wyrazi przez nieuczestniczenie w głosowaniu. Dokument, pomimo niewiążącego charakteru, może być podstawą do wywierania wpływu na poszczególne kraje, np. w zakresie dokonywania przesiedleń" – napisano w komunikacie resortu.

W ocenie polskiego rządu przyjęcie deklaracji może skutkować naciskami na RP ze strony podmiotów związanych z ONZ oraz organizacji pozarządowych, których celem będzie skłonienie rządu do realizacji zobowiązań szerszych niż zakładano (np. dokonywania przesiedleń). Ponadto w pakcie nie położono wystarczającego nacisku na trwałe rozwiązanie sytuacji uchodźców poprzez wspieranie ich w regionach pochodzenia, a także realizację dobrowolnych powrotów do ich państw. (PAP)

Autorka: Olga Zakolska