Incydent ten wydarzył się w pobliżu żydowskiego osiedla Ofra. W niedzielę inny napastnik postrzelił w tej samej okolicy siedem osób, w tym ciężarną kobietę, która wskutek doznanych obrażeń straciła dziecko.

Radykalny ruch palestyński Hamas potwierdził w czwartek, że ubiegłej nocy izraelscy komandosi zastrzelili na Zachodnim Brzegu w trakcie pościgu dwóch członków tego ugrupowania - sprawcę niedzielnej strzelaniny i bojownika, który 7 października zastrzelił dwóch Izraelczyków w parku przemysłowym osiedla Ofra.

"Opór na Zachodnim Brzegu nie ustanie aż do chwili zniesienia (izraelskiej) okupacji na całej naszej ziemi i odzyskania wszystkich naszych praw" - głosi komunikat Hamasu.

Reklama

Mimo impasu w negocjacjach pokojowych prezydent Autonomii Palestyńskiej i zarazem lider bardziej umiarkowanego ruchu Fatah Mahmud Abbas współpracuje z Izraelem w kwestiach bezpieczeństwa na Zachodnim Brzegu. Jest bowiem świadomy zagrożenia ze strony Hamasu, który w 2007 odebrał mu kontrolę nad Strefą Gazy - pisze agencja Reutera.

"Wspólnota międzynarodowa ponosi część odpowiedzialności za agresję okupantów i osadników, gdyż przemilcza te ataki" - oświadczył rzecznik palestyńskiego rządu Jusef Al-Mahmud. Przedstawiciele izraelskich i palestyńskich władz bezpieczeństwa odmówili odpowiedzi na pytanie o ich ewentualną współpracę przy akcji komandosów. (PAP)