Trzeba zacząć operować stwierdzeniem "zjednoczona opozycja", bo do Koalicji Obywatelskiej przyznaje się "coraz mniej firm" - powiedział w poniedziałek szef SLD Włodzimierz Czarzasty. Jak jednak podkreślił, szeroka koalicja partii opozycyjnych jest wciąż możliwa.

Czarzasty pytany był w poniedziałek w Radiowej Jedynce o wydarzenia związane z odejściem posłów z Nowoczesnej i utworzeniem klubu PO-KO w Sejmie oraz o to, czy wciąż możliwa jest szeroka koalicja partii opozycyjnych w przyszłorocznych wyborach.

"Już chyba raczej trzeba zacząć operować stwierdzeniem +zjednoczona opozycja+, bo myślę, że do tej Koalicji Obywatelskiej coraz mniej firm się przyznaje" - zaznaczył szef SLD. Ocenił przy tym, że odejście posłów Nowoczesnej do PO pokazuje, że "Koalicja Obywatelska, ten twór, zaczyna wolno jechać i pewnie nie będzie miał przyszłości."

Reklama

"Widocznie konstrukcja Koalicja Obywatelska była tak zrobiona, że nie była odporna na wstrząsy i jak przyszedł pierwszy wstrząs - a przecież nie tektoniczny - to jakoś to nie poszło" - powiedział Czarzasty.

Równocześnie szef SLD ocenił, że nadal możliwe jest stworzenie szerokiej koalicji partii opozycyjnych, natomiast powinna być ona zbudowana przez "struktury o podobnych potencjałach".

"Włodzimierz Cimoszewicz zgłosił koncepcję budowy szerokiej koalicji wokół słowa +Europa+ - uważam, że to jest projekt, który nadal jest aktualny. Natomiast każda zjednoczona opozycja, która będzie tworzona, musi być stworzona na takich warunkach, żeby nie została rozbita od środka - na zasadzie podmiotowej, nie przedmiotowej" - stwierdził Czarzasty.

Szef SLD zapowiedział, że podczas posiedzenia Rady Krajowej SLD, które odbędzie się w najbliższą sobotę, będzie postulował o zwołanie konwencji partii w pierwszym kwartale przyszłego roku oraz o upoważnienie kierownictwa SLD do prowadzenia rozmów z różnymi ugrupowaniami. "Samemu (do wyborów - PAP) zawsze możemy pójść - dzięki temu poparciu, które mamy, zawsze w wyborach możemy wystartować sami, ale to najprostsza decyzja" - stwierdził.

W środę z sejmowego klubu Nowoczesnej odeszło siedmioro posłów, którzy przeszli do nowopowstałego klubu parlamentarnego Platforma Obywatelska - Koalicja Obywatelska. Odejścia posłów sprawiły, że klub Nowoczesnej w Sejmie przestał istnieć i stał się kołem.