Minister Klimczak nie chce większej liczby fotoradarów na drogach. Aktywiści oburzeni

fotoradar
fotoradarShutterStock
dzisiaj, 16:41

Według ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka nie powinno się zwiększać liczby fotoradarów na polskich drogach. Stwierdzenie spotkało się z dużą krytyką ze strony aktywistów, którzy przypominają, że liczba urządzeń jest kilkukrotnie niższa niż w Europie Zachodniej a nadmierna prędkość wciąż jest dużym problemem.

Deklaracja szefa resortu infrastruktury padła w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim w radiu Zet. Dziennikarz zapytał, czy w Polsce trzeba więcej fotoradarów – Nie – padła krótka odpowiedź Dariusza Klimczaka. Spotkało się to z ogromnym oburzeniem ze strony stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. – Ta wypowiedź jest skandaliczna. Przecież minister jest jednocześnie przewodniczącym Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego – mówi Kuba Czajkowski ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. Organizacja zwraca uwagę, że liczba fotoradarów w Polsce wciąż jest nieduża. Zwłaszcza w porównaniu do wielu krajów Europy Zachodniej. Na naszych drogach działa łącznie ok. 650 automatycznych urządzeń do wyłapywania kierowców przekraczających prędkość czy przejeżdżających na czerwonym świetle. Tymczasem we Włoszech (lider pod tym względem) jest ich 11,3 tys., w Wlk. Brytanii 7800, w Niemczech 4800, we Francji 3800 a w Holandii 3200.

Na drogach bezpieczniej, ale wciąż jest dużo do zrobienia

Prędkość to zaś jedna z najważniejszych przyczyn wypadków, także tych śmiertelnych. Wprawdzie w zeszłym roku liczba zabitych na drogach spadła o 13 proc. - do 1651 osób, to w kwestii poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego wciąż mamy dużo do zrobienia.

Tymczasem nie ma u nas szans nie tylko na skokowy wzrost fotoradarów. Dość powoli wprowadzone są zmiany prawne, które mają wymusić bezpieczną jazdę. Chodzi tu np. o uszczelnienie systemu fotoradarów. Teraz blisko połowa kierowców ukaranych mandatem za przekroczenie prędkości unika kary, bo nie chcą się przyznać, że kierowali pojazdem. Często zwalają winę na jakąś inną, wyimaginowaną osobę. Usprawnienie działania tego systemu zapowiadano już kilka lat temu. Rok temu na posiedzeniu sejmowej komisji infrastruktury wiceszef resortu Stanisław Bukowiec przedstawiał konkretne zapisy zmian w prawie, które miały doprowadzić do znacznie lepszej ściągalności kar. Zapowiadał m.in., że jeśli ktoś nie przyzna się do wykroczenia, albo nie wskaże sprawcy trafi na czarną listę i straci dowód rejestracyjny. Zmiany miały wejść w życie po kilku miesiącach, ale nic z tego nie wyszło.

Ministerstwo Infrastruktury przyznało niedawno, że prace nad zmianami zasad, które miałyby doprowadzić do uszczelnienia systemy fotoradarów, wciąż trwają. Nie wiadomo kiedy wejdą życie.

Stracisz prawo jazdy z przekroczenie prędkości o 50 km/h poza terenem zabudowanum

Na początku marca zaczęły zaś obowiązywać przepisy, które pozwolą na odebranie prawa jazdy na trzy miesiące przy przekroczeniu prędkości o więcej niż 50 km/h także na drodze jednojezdniowej dwukierunkowej poza obszarem zabudowanym. Dotychczas taka sankcja groziła tylko za przekroczenie takiej szybkości na terenie zabudowanym. Wbrew niektórym propozycjom kary nie zdecydowano się rozszerzyć na drogi szybkiego ruchu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.