Gliński: Posłowie PO powinni ścigać też swoich kolegów w sprawie kolekcji Czartoryskich

"Dama z gronostajem" Leonarda da Vinci
"Dama z gronostajem" Leonarda da VinciInne / Alice Caulfield/flickr.com
18 kwietnia 2018

Zakupu kolekcji Książąt Czartoryskich chcieli dokonać także moi poprzednicy. Złożenie zawiadomienia do prokuratury ws. tego zakupu przez posłów PO jest też zawiadomieniem na ich starszych kolegów partyjnych - powiedział w środę wicepremier, minister kultury Piotr Gliński.

Jak podkreślił podczas środowego briefingu minister kultury, zakupu kolekcji Książąt Czartoryskich chcieli także dokonać także jego poprzednicy - m.in. minister Bogdan Zdrojewski. "Wiemy, że ceny, o których wtedy mówiono, było trzykrotnie wyższe. Wiem to z bezpośredniej relacji bezpośredniej ówczesnej wiceprezydent Krakowa, pani Magdaleny Sroki" - powiedział.

Zdaniem Glińskiego politycy PO, którzy w środę poinformowali o zamiarze złożenia do prokuratury i CBA zawiadomienia ws. zakupu kolekcji obrazów należącej do Fundacji Książąt Czartoryskich - m.in. w sprawie niedopełnienia obowiązków przez ministra kultury Piotra Glińskiego - szukają w ten sposób rozgłosu czy "jakichś argumentów w swojej działalności politycznej". "Ci młodzi politycy składają donos także na swoich starszych kolegów partyjnych, ponieważ nasi poprzednicy także próbowali doprowadzić do zakupu, tylko im się nie udało" - powiedział.

Wicepremier przypomniał, że w ramach zakupu całości kolekcji Czartoryskich za 476 mln 614 tys. 800 zł., państwo polskie weszło w posiadanie 86 tys. obiektów muzealnych i 250 tys. obiektów bibliotecznych, a także zyskało prawo do roszczeń Fundacji Książąt Czartoryskich wobec dóbr kultury, które zostały utracone podczas II wojny światowej - a także prawo do roszczeń spadkobierców.

"Doprowadziliśmy także do zrzeczenia się tych roszczeń. Wyczyściliśmy problem, który był sygnalizowany od bardzo wielu lat przez polskie środowisko muzealników, znawców i historyków sztuki, którzy od lat także próbując rozwiązać problem relacji pomiędzy Fundacją - właścicielem kolekcji Czartoryskich - a polskim państwem, postulowali zakup tej kolekcji" - dodał.

"Zakupiliśmy całą bibliotekę i całą kolekcję z obrazem Leonarda da Vinci Dama z gronostajem. (...) Uważany za słabszy obraz ostatnio został zakupiony za 45 mln dolarów. 14 tylko obrazów Leonarda da Vinci jest na świecie, ten nasz jest jednym z 2-3 być może najpiękniejszych. Mówimy o tego rodzaju bezcennych rzeczach. Wśród zakupionych znajduje się także znany obraz Rembrandta Krajobraz z miłosiernym Samarytaninem, a wśród tych, do których zakupiliśmy prawa, a których nie ma, bo zaginęły w czasie II wojny światowej, ale znawcy spraw twierdzą, że prędzej czy później się odnajdą i są własnością Polski, skarbu państwa polskiego, jest chociażby, wśród wielu innych, Portret młodzieńca Rafaela Santi z Urbino" - przypomniał Gliński

"Z prawnego punktu widzenia to była dość skomplikowana transakcja, ale udało ją się bardzo szybko przeprowadzić. To był cud z punktu widzenia prawnego, prawno-formalnego, także politycznego, cud dla dobra narodu polskiego. Otrzymaliśmy także nieruchomości Czartoryskich. Te nieruchomości - zarówno Pałac Czartoryskich jak i Arsenał, prawo do Sieniawy, gdzie była kiedyś prezentowana kolekcja - były w bardzo złym stanie i stałym, od prawie dziesięciu lat, remoncie. Ten remont się przeciągał, nie można go było skończyć, przy czym wszystko to było robione za państwowe pieniądze przez prywatną Fundację. Sytuacja była dość specyficzna i trudna dla dysponenta środków publicznych, ponieważ musiał przekazywać środki naszych podatników prywatnej fundacji i nie było z tego przez lata efektów, (...) kolekcja nie była pokazywana" - podkreślił.

Pod koniec grudnia 2016 r. państwo polskie kupiło za 100 mln euro należącą do Fundacji Książąt Czartoryskich kolekcję, obejmującą dzieła sztuki, w tym "Damę z gronostajem" Leonarda da Vinci. W oświadczeniu wydanym przez Fundację poinformowano, że w końcu ubiegłego roku Fundacja Książąt Czartoryskich podjęła decyzję o przekazaniu środków zgromadzonych w okresie swojej działalności na rzecz nowo powstałej fundacji Le Jour Viendra z siedzibą w Liechtensteinie.


Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.