- Mam żal do pani prezydent, że się na to zgodziła, że nie zwyciężyły u niej zasady - mówi w rozmowie z Magdaleną Rigamonti były wiceprezydent Warszawy Jacek Wojciechowicz. Opowiada też o rozmowie telefonicznej, którą odbył z Hanną Gronkiewicz-Waltz pewnego dnia późnym wieczorem. - Myślę, że była 23. Telefon od szefowej. I mówi, że jest z chłopakami i rozmawiają o sytuacji z tą reprywatyzacją, i jest taka propozycja, żebym się podał do dymisji. Ja, że to chyba żarty. Ja? A z jakiej okazji? Ona, że ta sprawa reprywatyzacji źle wygląda i że Jarek Jóźwiak już się zgodził - mówi.

Przez 17 lat był pan w Platformie.

Do ostatniej środy. Złożyłem rezygnację.