Gdyby historia potoczyła się inaczej i 9 proc. obywateli Polski wciąż stanowili nasi żydowscy rodacy, Prawo i Sprawiedliwość spokojnie mogłoby utworzyć koalicję z Likudem Binjamina Netanjahu. I choć na tę odrobinę prowokacyjną tezę z równym oburzeniem odpowiedzieliby zarówno pisowcy, jak i „likudniki”, ugrupowania te – i w ogóle sceny polityczne w obu państwach – łączy dużo więcej, niż zwykliśmy sądzić. I być może właśnie dlatego konflikt o ustawę o IPN wybuchł z taką siłą.
Poza polską ustawą do głównych tematów poruszanych przez media należy afera taśmowa, deportacje nielegalnych imigrantów i zakaz handlu w dzień święty, a władze częścią problemów obarczają George’a Sorosa. I wciąż piszę o Izraelu. Kneset niedawno przegłosował ustawę zezwalającą na wprowadzenie zakazu handlu w szabas. Przepisy poparł Likud – największa partia koalicyjna – oraz reszta prawicy, w tym ultraortodoksi, dla których karygodnym bluźnierstwem jest już korzystanie z samochodu w dzień święty, a co dopiero otwieranie sklepów.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Powiązane
