Nadzór UE nad internetem? Nie wszystkie kraje się na to zgodzą

Nie wszystkie europejskie stolice chcą oddać Brukseli nadzór nad internetem. Takie głosy podnoszą się także w Warszawie.

Potrzebę większego nadzoru nad platformami internetowymi widzą w Unii w zasadzie wszyscy. Coraz bardziej palącą kwestią staje się jednak to, kto ma ten nadzór sprawować. Jak donosi „Financial Times”, francuski rząd rozmawia już z Komisją Europejską, by większe kompetencje w tym zakresie miały państwa członkowskie. Paryżowi nie do końca podoba się projekt rozporządzenia dotyczącego usług cyfrowych (Digital Services Act, DSA), z którym Bruksela wyszła w grudniu, a który ma na celu m.in. zwiększenie odpowiedzialności gigantów cyfrowych pod względem publikowanych na ich platformach treści.

Pozostało 92% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.