Przy całej trip-hopowej złożoności i mroku "False Idols" to przebojowy krążek. Oczywiście jak na Tricky’ego.
Narkotyczna, lepka, mroczna jazda, jakiej dawno od Tricky’ego nie dostaliśmy. Brytyjczyk sam przywołuje tu swój pierwszy solowy krążek „Maxinquaye” z 1995 r. i wie, co robi. To było dzieło, które do dzisiaj pozostaje kwintesencją trip-hopu. Muzyka od tego czasu bardzo się zmieniła, ale ten stary, klimatyczny trip-hop wciąż brzmi dobrze i wcale nie pokrył się kurzem.
Autopromocja
Pozostało 50% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 50% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.