KO nadal na prowadzeniu, PiS nie zyskuje. W siłę rośnie zupełnie inna frakcja. Sondaż parlamentarny

Sala sejmu
Koalicja Obywatelska utrzymuje pierwsze miejsce, jednak układ sił w Sejmie coraz wyraźniej działa na korzyść szeroko rozumianej prawicy.GazetaPrawna.pl / Gazeta Prawna/Zdjęcie poglądowe
dzisiaj, 08:39

Koalicja Obywatelska utrzymuje pierwsze miejsce, jednak układ sił w Sejmie coraz wyraźniej działa na korzyść szeroko rozumianej prawicy. Najnowszy sondaż IBRiS dla „Rzeczpospolitej” pokazuje jednocześnie problem Prawa i Sprawiedliwości: ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego nie przejmuje wyborców rozczarowanych problemami KO. Największe wzrosty notują dwie partie znajdujące się na prawo od PiS.

Gdyby wybory parlamentarne odbyły się na początku lipca, wygrałaby je Koalicja Obywatelska. W badaniu IBRiS przeprowadzonym 2 i 3 lipca na zlecenie „Rzeczpospolitej” ugrupowanie Donalda Tuska uzyskało 29,1 proc. poparcia. Taki wynik, według symulacji mandatowej przedstawionej przez dziennik, przełożyłby się na 168 miejsc w Sejmie.

KO pozostaje liderem, ale jej wynik jest nieco słabszy niż w poprzednim badaniu dla „Rzeczpospolitej”. Znacznie ważniejsza jest jednak sytuacja jej głównego konkurenta. Prawo i Sprawiedliwość może liczyć na 23,2 proc. głosów i 136 mandatów. W poprzednim pomiarze poparcie dla PiS wynosiło 25,4 proc.

Oznacza to, że partia Jarosława Kaczyńskiego nie korzysta na problemach głównego rywala. Różnica między KO a PiS wynosi 5,9 pkt proc., a oba największe ugrupowania pozostają daleko od wyniku pozwalającego samodzielnie przejąć władzę.

Sondaż „Rzeczpospolitej” wpisuje się przy tym w szerszy obraz badań z ostatnich tygodni. W czerwcowym sondażu CBOS KO uzyskała 28,5 proc., PiS 22,1 proc., Konfederacja 12,8 proc., a Konfederacja Korony Polskiej 9,4 proc. Także inne badania z przełomu czerwca i lipca wskazywały na prowadzenie KO oraz rosnące znaczenie ugrupowań po prawej stronie PiS.

Konfederacja i partia Grzegorza Brauna z największymi wzrostami

Najważniejsza zmiana nie zachodzi obecnie pomiędzy dwiema największymi partiami. Dotyczy ugrupowań zajmujących kolejne miejsca.

Konfederacja uzyskała w badaniu IBRiS 13,3 proc., wobec 12,5 proc. w poprzednim pomiarze. Dałoby jej to 72 mandaty. Jeszcze większy wzrost zanotowała Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna. Poparcie dla tej formacji wzrosło z 8,8 do 11 proc., co według symulacji oznaczałoby 54 miejsca w Sejmie.

Łączny wynik obu Konfederacji wynosi więc 24,3 proc. To rezultat wyższy od poparcia dla PiS. Nie oznacza to oczywiście, że ich elektoraty można traktować jako jeden blok, pokazuje jednak skalę rozdrobnienia prawej strony sceny politycznej.

Właśnie to jest obecnie jednym z największych problemów Prawa i Sprawiedliwości. Partia pozostaje drugim najsilniejszym ugrupowaniem w Polsce, ale jednocześnie musi konkurować o prawicowych wyborców z dwiema formacjami, które zdobywają łącznie dziesiątki mandatów.

PiS bez obu Konfederacji nie ma większości

Arytmetyka sejmowa wynikająca z sondażu jest dla PiS jednoznaczna. Samo ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego zdobyłoby 136 mandatów. Razem z Konfederacją dysponowałoby 208 głosami, a więc wciąż byłoby daleko od wymaganej większości 231 mandatów.

Dopiero uwzględnienie 54 posłów Konfederacji Korony Polskiej dawałoby szeroko rozumianemu blokowi prawicy wyraźną przewagę. Łącznie PiS i obie Konfederacje miałyby 262 mandaty.

Taki rachunek pokazuje, że partia Grzegorza Brauna mogłaby w określonym układzie powyborczym stać się ugrupowaniem niezbędnym do zbudowania większości po prawej stronie. Nie przesądza to jednak możliwości utworzenia wspólnego rządu. Sondaż mierzy preferencje wyborców, a nie zdolność liderów poszczególnych partii do osiągnięcia politycznego porozumienia.

Profesor Jarosław Flis, komentując wyniki dla „Rzeczpospolitej”, zwraca uwagę na trwałość elektoratów KO i PiS. Jego zdaniem obie partie zachowują znaczną grupę wiernych wyborców, ale jest ona zbyt mała, by którakolwiek z tych formacji mogła samodzielnie rządzić.

Z kolei profesor Sławomir Sowiński podkreśla, że na ponad rok przed wyborami ostateczne scenariusze koalicyjne są przedwczesne. Kluczowa może okazać się walka o wyborców centrum. To właśnie zdolność do pozyskania ludzi spoza własnego, twardego elektoratu może przesądzić o przyszłej większości.

PSL i Polska 2050 poza Sejmem

Sondaż pokazuje również bardzo trudną sytuację mniejszych partii współtworzących obecny obóz rządzący. PSL uzyskało 3,9 proc. poparcia, a Polska 2050 zaledwie 1 proc.

Oba ugrupowania znalazłyby się poniżej pięcioprocentowego progu wyborczego obowiązującego partie startujące samodzielnie. W przypadku Polski 2050 oznacza to dodatkowo spadek z 2,5 proc. w poprzednim badaniu.

Poza Sejmem znalazłaby się również Partia Razem z wynikiem 2,3 proc. W poprzednim pomiarze miała 2,8 proc. Formacja Centrum uzyskała 0,2 proc.

Jedynym ugrupowaniem obecnej koalicji rządzącej, poza KO, które przekroczyłoby próg wyborczy, jest Lewica. Jej wynik pozostaje stabilny i wynosi 8,4 proc. Przełożyłoby się to na 30 mandatów.

KO i Lewica miałyby więc łącznie 198 miejsc w Sejmie. To o 33 mandaty mniej od większości bezwzględnej. Nawet zwycięstwo KO nie wystarczyłoby zatem do utrzymania obecnego układu władzy, jeżeli PSL i Polska 2050 nie weszłyby do parlamentu.

Twardy elektorat PiS i słabsza więź wyborców z KO

Badanie IBRiS obejmowało także pytania o przywiązanie wyborców do poszczególnych partii. Wyniki pokazują istotną różnicę między elektoratami dwóch największych ugrupowań.

Dla 69 proc. wyborców PiS jest partią idealnego wyboru. Przeciwnego zdania jest 31 proc. badanych popierających to ugrupowanie. W przypadku KO jedynie 39 proc. sympatyków uważa ją za idealną partię, natomiast 55 proc. ma do niej istotne zastrzeżenia.

Największe przywiązanie do własnej formacji deklarują jednak wyborcy Partii Razem. Dla 75 proc. z nich jest ona ugrupowaniem idealnym. Nie przekłada się to obecnie na przekroczenie progu wyborczego, ale pokazuje wysoki poziom lojalności jej niewielkiego elektoratu.

W przypadku Konfederacji 36 proc. wyborców określa ją jako partię idealnego wyboru. Większość głosuje na nią mimo zastrzeżeń. Dane wskazują więc, że poparcie dla części ugrupowań może być w większym stopniu wynikiem wyboru spośród dostępnych ofert niż pełnej identyfikacji z programem i liderami.

Problemy KO nie wzmacniają Prawa i Sprawiedliwości

Jednym z najważniejszych wniosków płynących z badania jest brak wyraźnej premii dla PiS w okresie problemów jego głównego konkurenta.

W ostatnich tygodniach znaczącym tematem krajowej polityki stała się sprawa Szpitala Południowego w Warszawie i doniesień o uprzywilejowanym dostępie do leczenia. Sprawa wywołała reakcję instytucji państwowych i polityczną dyskusję o równości dostępu do publicznej ochrony zdrowia.

Rzecznik praw obywatelskich podkreślał, że sytuacja wymaga wyjaśnienia oraz zbadania procedur, ponieważ Konstytucja gwarantuje równy dostęp do świadczeń finansowanych ze środków publicznych. Donald Tusk zapowiedział natomiast wyeliminowanie praktyk określanych jako „saloniki VIP” i wyciąganie konsekwencji za nadużycia.

Mimo silnego rezonansu politycznego sprawa nie doprowadziła w badaniu IBRiS do zasadniczego przesunięcia poparcia z KO do PiS. Koalicja Obywatelska nieco traci, ale słabszy wynik notuje również partia Jarosława Kaczyńskiego.

To wzmacnia tezę o utrwaleniu obecnego podziału. Rozczarowani wyborcy nie przechodzą automatycznie pomiędzy dwiema największymi partiami. Część z nich wybiera mniejsze ugrupowania, przede wszystkim po prawej stronie sceny politycznej.

Sondaż wyborczy z niskim odsetkiem niezdecydowanych

W badaniu IBRiS jedynie 7,6 proc. respondentów nie potrafiło wskazać ugrupowania, na które oddałoby głos. Deklarowana frekwencja wyniosła 60,4 proc.

Relatywnie niewielka grupa niezdecydowanych oznacza, że większość osób deklarujących udział w wyborach ma już określone preferencje. Nie oznacza to jednak, że układ sił jest przesądzony. Do kolejnych wyborów parlamentarnych pozostało ponad rok, a wyniki pojedynczego sondażu nie są prognozą rezultatu głosowania.

Znaczenie ma natomiast powtarzający się w kilku badaniach trend. KO pozostaje pierwsza, PiS nie odzyskuje pozycji lidera, a dwie formacje znajdujące się na prawo od partii Jarosława Kaczyńskiego uzyskują łącznie bardzo wysokie poparcie. Jednocześnie dwa ugrupowania współtworzące obecny rząd pozostają poniżej progu.

To właśnie los mniejszych partii może w przyszłości mieć większe znaczenie dla układu mandatów niż sama różnica kilku punktów procentowych między KO a PiS.

Źródła:

  • „Rzeczpospolita”, sondaż IBRiS przeprowadzony 2–3 lipca 2026 r. i analiza wyników opublikowana 8 lipca 2026 r.
  • Materiał źródłowy przekazany do opracowania.
  • CBOS, badanie preferencji partyjnych w pierwszej połowie czerwca 2026 r.
  • Polska Agencja Prasowa, omówienie czerwcowego sondażu CBOS.
  • Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich, stanowisko dotyczące równego dostępu do publicznej ochrony zdrowia.
  • Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, stanowisko w sprawie praktyk określanych jako „saloniki VIP”.
  • TVN24 i United Surveys by IBRiS, badanie poparcia partyjnego z końca czerwca 2026 r.
Źródło: gazetaprawna.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png