PE: Izrael stosuje karę zbiorową i łamie prawo międzynarodowe

15 stycznia 2009

Parlament Europejski uznał dziś, że izraelska blokada Strefy Gazy jest przykładem stosowania "kary zbiorowej" wobec Palestyńczyków za ataki rakietowe Hamasu, co stanowi złamanie prawa międzynarodowego.

W przyjętej rezolucji eurodeputowani podkreślili, że trwająca izraelska ofensywa pociągnęła już 1000 ofiar po stronie palestyńskiej, "wśród nich wiele kobiet i dzieci", a także zniszczenia domów, szkół i infrastruktury cywilnej. Wyrazili "zaszokowanie" cierpieniami ludności cywilnej w Gazie, ubolewając nad atakami Izraela na cele cywilne i oenzetowskie.

"Przejścia graniczne w Strefie Gazy są zamknięte od osiemnastu miesięcy; embargo na ruch ludzi i towarów wpływa na codzienne życie ludności i jeszcze bardziej paraliżuje gospodarkę Strefy" - uznali eurodeputowani.

Od Izraela zażądali wypełnienia jego zobowiązań wynikających z prawa międzynarodowego i międzynarodowego prawa humanitarnego, zaś palestyński Hamas wezwali do zakończenia ataków rakietowych.

Apel o natychmiastowe i trwałe zawieszenie broni

Parlament Europejski zaapelował do obu stron o natychmiastowe i trwałe zawieszenie broni, opowiadając się za wysłaniem na miejsce międzynarodowej misji, która będzie pilnowała, czy jest ono przestrzegane. Zaapelowali też o zwiększoną rolę UE na Bliskim Wschodzie i współpracę w rozwiązaniu konfliktu z nową amerykańską administracją Baracka Obamy.

W środowej debacie plenarnej o sytuacji w Strefie Gazy przeważały głosy potępienia dla Izraela, wzywające nawet Unię Europejską do rozmów z wpisanych na listę organizacji terrorystycznych Hamasem. Ostatecznie jednak w rezolucji nie znalazł się apel o zawieszenie rozmów UE z Izraelem o zacieśnieniu współpracy.

Były także - po lewej i prawej stronie sali - głosy krytyczne pod adresem strony palestyńskiej.

"Przez trzy lata ostrzeliwano Izrael z rakiet domowej roboty i żadne słowo potępienia z tej sali, pod adresem tych, którzy strzelali, nie padło. A dzisiaj potępiamy Izrael" - zauważył Marek Siwiec (SLD).

"Inny element asymetrii: liczymy dramatycznie zabitych Palestyńczyków, wykorzystywanych jako żywe tarcze. Nie konfrontujemy tego z zabitymi Izraelczykami i tymi, którzy są zastraszeni, bo się nie da kompensować jednej krwi drugą krwią".

"Izrael wybrał nieproporcjonalną drogę rozwiązania sporu z narodem palestyńskim"

"Żadna ze stron nie myśli o pokoju dla drugiej strony. Obie strony widzą tylko interes własny, to egoizm narodowy" - podkreślił Czesław Siekierski (PSL), zwracając uwagę, że "Izrael wybrał nieproporcjonalną drogę rozwiązania sporu z narodem palestyńskim".

"Że członkowie Hamasu zostaną wyeliminowani poprzez bombardowania bądź będą umierać w pokoju - to są oczekiwania naiwne. Państwa otaczające powinny obecnie podjąć odpowiedzialne działania. Ich odpowiedzialność nie zniknie" - powiedział Zbigniew Zaleski (PO).

Źródło: PAP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.