Zarzuty dla policjantów ws. śmierci Stachowiaka - najprawdopodobniej we wtorek

12 września 2017

Najprawdopodobniej jeszcze we wtorek zostaną postawione zarzuty przekroczenia uprawnień czterem - byłym już - policjantom z Wrocławia, w związku ze śmiercią Igora Stachowiaka. Prokuratura Okręgowa w Poznaniu na razie odmawia komentarza w tej sprawie.

"Czynności w tej sprawie trwają, ale na tę chwilę nie udzielamy mediom żadnych informacji" – usłyszała PAP w Prokuraturze Okręgowej w Poznaniu.

Według "Głosu Wielkopolskiego", we wtorek rano do siedziby poznańskiej prokuratury przybyli funkcjonariusze z Wrocławia, adwokat jednego z nich oraz ojciec Igora Stachowiaka. O godz. 9.00 miały się rozpocząć przesłuchania policjantów. Najprawdopodobniej jeszcze we wtorek mężczyźni usłyszą zarzuty.

Igor Stachowiak w połowie maja ub.r. został zatrzymany na wrocławskim Rynku. Według funkcjonariuszy, był agresywny i dlatego musieli użyć paralizatora. Po przewiezieniu na komisariat stracił przytomność i pomimo reanimacji zmarł. Według pierwszej opinii lekarza, przyczyną śmierci była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa.

Sprawa wróciła po wyemitowaniu w maju br. reportażu w TVN 24, gdzie m.in. pokazano zapis z kamery paralizatora. Później "Fakty" TVN podały, że policja miała dostęp do nagrań ws. śmierci Stachowiaka, choć deklaruje coś innego.

We wtorek portal Onet.pl podał, że dotarł do uzupełniającej opinii biegłych z Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. To od jej wyników poznańska prokuratura prowadząca śledztwo w sprawie śmierci Stachowiaka uzależniała dalsze czynności wobec policjantów.

"Biorąc pod uwagę przebieg zdarzenia z dnia 15 maja (2016 roku – red.) oraz wyniki sekcji zwłok i przeprowadzonych badań dodatkowych, najbardziej prawdopodobne jest, że przyczyną śmierci Igora Stachowiaka była niewydolność krążeniowo-oddechowa w przebiegu arytmii po epizodzie excited delirium spowodowanego zażyciem środków psychoaktywnych" – podał Onet.pl za opinią biegłych z sierpnia tego roku.

Lekarze stwierdzili - napisał Onet.pl - że "obezwładnienie i unieruchomienie osoby z excited delirium dodatkowo nasila tę reakcję, co pośrednio może przyczynić się do zgonu, jednak nie można udowodnić z pewnością wymaganą w postępowaniu karnym, że zastosowanie przez funkcjonariuszy Policji środków przymusu bezpośredniego w postaci chwytów obezwładniających, rażenia urządzeniem elektrycznym taser, pozostaje w związku przyczynowym ze zgonem Igora Stachowiaka i że naraziło go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu".

Jednocześnie podkreślono, że "stwierdzone w badaniach toksykologicznych stężenie tramadolu (syntetyczny lek przeciwbólowy, lek opioidowy) oraz amfetaminy (nielegalny środek psychotropowy) były zbyt niskie, aby uznać je za przyczynę zgonu".

Anna Jowsa (PAP)

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.