Potocki: Sukces i co dalej

Prezydent Andrzej Duda  i prezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarovic podczas konferencji prasowej po podpisaniu dokumentów dwustronnych - pierwszych umów realizujących koncepcję Trójmorza
Prezydent Andrzej Duda i prezydent Chorwacji Kolinda Grabar-Kitarovic podczas konferencji prasowej po podpisaniu dokumentów dwustronnych - pierwszych umów realizujących koncepcję TrójmorzaPAP / Paweł Supernak
10 lipca 2017

Nawet usuwając warstwę lukru, którą część mediów pieczołowicie pokryła wizytę Donalda Trumpa na szczycie Inicjatywy Trójmorza w Warszawie, trudno odmówić polskim władzom sukcesu. Wyśmiewany przez opozycję pomysł zdołał zgromadzić 10 z 12 państw należących do Inicjatywy. Czesi przysłali szefa parlamentu, a Austriacy byli reprezentowani zaledwie w randze ambasadora.


Inicjatorzy zrobili wiele, by unieważnić pojawiające się opinie, że Trójmorze jest budowane w kontrze do UE. Aby podkreślić unijność projektu, od początku zadecydowano, że biorą w nim udział wyłącznie państwa należące do Wspólnoty, co wzbudziło pewne – nieuzasadnione – obiekcje, zwłaszcza na Ukrainie. By odżegnać się od wizerunku klubu państw postkomunistycznych, doproszono Austrię (choć – jak widać – bez entuzjazmu Wiednia).

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381499mega.png