Andrysiak: Gdy demokrata modli się o dyktaturę

Andrzej Andrysiak,  zastępca redaktora naczelnego DGP
Andrzej AndrysiakDGP
26 maja 2017

Artyści się na rządzących wypięli, prezydent Opola także, Telewizja Polska dostała po łapach, a tu wciąż wołania, że demokracja zagrożona. Przecież jest zupełnie odwrotnie. Jaka dyktatura pozwoliłaby się tak zapędzić do narożnika? Jaka tak rozstawiać po kątach? Erdogan? Putin? Łukaszenka?

2955713-magazyn.png
magazyn

Słabiutka to dyktatura, skoro się potyka o własne sznurówki. Opozycja nie przyjmuje tego do wiadomości i z uporem maniaka przekonuje, że za rogiem czają się z pałą i kajdankami Ziobro, Macierewicz i Kaczyński, choć wyborcy jedyne, co widzą, to ucho prezesa. A przecież tu nie o demokrację chodzi, tylko o wizję. Ta Prawa i Sprawiedliwości wciąż jest tak atrakcyjna społecznie. Bo jest jedyna.

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.