Na terenie sortowni śmieci w Gorlicach (woj. małopolskie), gdzie w piątek wieczorem wybuchł pożar, straż sprząta i gasi ostatnie płomienie. W zakładzie było ok. 1 tys. ton materiału – śmieci i paliwa alternatywnego.
Jak powiedział w sobotę rano PAP oficer prasowy gorlickiej straży mł. bryg. Dariusz Surmacz, ostatnie działania strażaków potrwają na miejscu prawdopodobnie do godzin popołudniowych.
Obecnie na miejscu zdarzenia jest ok. 30 funkcjonariuszy. W nocy, w akcji uczestniczyło ok. 150 strażaków z 30 zastępów straży pożarnej z Gorlic, Nowego Sącza, Tarnowa i Skołyszyna (woj. podkarpackie).
Według wstępnych szacunków, straty w wyniku pożaru wyniosą kilka mln zł. Udało się uratować mienie wartości ok. 50 mln zł. Funkcjonariusze zabezpieczyli też przed pożarem sąsiadujący z Zakładem Zagospodarowania Odpadów (ZZO) zakład płyt warstwowych.
W pożarze nikt nie ucierpiał. Z zakładu ewakuowano sześciu pracowników.
Dokładne przyczyny zdarzenia są ustalane.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)