Przeciwnicy udziału Zanicchi w festiwalu argumentują, że przeciwko temu przemawia jej obecna działalność polityczna, a przede wszystkim rozpoczynająca się wkrótce kampania przed czerwcowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego. Istnieje więc ich zdaniem ryzyko, że piosenkarka mogłaby wykorzystać swój występ dla potrzeb kampanii.
Ona sama, cytowana w niedzielę przez dziennik "La Repubblica", oświadczyła, że nie ma zamiaru wykorzystywać festiwalu jako "politycznej witryny". Poza tym - jak dodała - nie zdecydowała jeszcze, czy będzie ponownie kandydować do PE.
Zanicchi zauważyła, że jej występu w San Remo nie można traktować jako złamania zasad równego dostępu kandydatów w wyborach do mediów, ponieważ reguły te zaczynają obowiązywać na 40 dni przed wyborami. Festiwal odbędzie się zaś już w lutym.
Dla piosenkarki udział w transmitowanej przez telewizję RAI imprezie będzie miał wyjątkowe znaczenie, gdyż w tym roku minie 40 lat od jej zwycięstwa w konkursie piosenki w San Remo.