Waszczykowski: Saryusz-Wolski ma być wzięty pod uwagę. Koniec, kropka [WYWIAD]

Witold Waszczykowski
Witold WaszczykowskiPAP/EPA / STEPHANIE LECOCQ
9 marca 2017

- Saryusz-Wolski ma być wzięty pod uwagę. Koniec, kropka. O innych opcjach porozmawiamy, jeśli ta zostanie odrzucona - uważa Witold Waszczykowski, minister spraw zagranicznych.

Duże, bo jest jedynym kandydatem.

Nie. Nikt go nie zgłosił.

Nie mają podstaw go zgłaszać, bo do tej pory nie zgłosiło go żadne państwo.

Kto go popiera?

Ale czy go zgłosił formalnie? To są publicystyczne poparcia. Formalnego zgłoszenia dokonaliśmy tylko my. Nikt żadną notą czy na oficjalnym spotkaniu nie przedstawił Tuska jako kandydata na drugą kadencję.

Ne wiem. To się działo za kulisami. Tusk do końca obiecywał, że nie interesuje go żadne zagraniczne stanowisko, tylko premierostwo, i nagle zwinął się i uciekł. Procedura była nieformalna, toczyły się zakulisowe rozgrywki. My chcemy to zrobić formalnie. Dlatego przedstawiliśmy notą dyplomatyczną kandydata. I nie jest to Tusk.

Merytoryczność. To człowiek, który od 40 lat zajmuje się problematyką unijną. Od kilkunastu jest deputowanym do Parlamentu Europejskiego. Pełnił w nim funkcję wiceszefa i szefa komisji spraw zagranicznych. Był członkiem EPP, największej partii europejskiej. I najważniejsze: to kandydat dający rękojmię bezstronności, który jeśli będzie sprawował urząd międzynarodowy, zajmie się sprawami międzynarodowymi, a nie wtrącaniem w wewnętrzne sprawy państwa, które go wystawiło. Ta zasada jest łamana przez Tuska. On jest liderem totalnej opozycji wobec własnego rządu.

Za jego kadencji doszło do dwóch kryzysów w UE. To jest brexit, Wielka Brytania zdecydowała się opuścić UE i nie było żadnej reakcji biurokracji europejskiej, w tym Tuska. Nie prowadził żadnej kampanii, by zachęcić Brytyjczyków do pozostania. Nieudolnie zachowywał się także w trakcie kryzysu migracyjnego. Nie potrafił zaproponować rozwiązania, które by ten kryzys rozładowało.

Bo nałożyło się wiele błędów innych polityków, ale on jest od tego, by proponować. Zna pan jakąś jego propozycję, by cokolwiek rozwiązać w Europie?

Van Rompuy proponował różne rozwiązania. Szef Rady ma możliwości docierania do wszystkich przywódców i jest oczekiwanie, że nie tylko będzie organizował spotkania Rady Europejskiej, ale także proponował rozwiązania, które mogą być przyjęte lub nie. W jego przypadku mieliśmy do czynienia z dwoma latami bierności.

Jest jedynym kandydatem.

To się okaże w trakcie szczytu. Węgrzy uznali, że wskazówka państwa członkowskiego jest dla nich główną wytyczną i będą wspierać. Stanowisko reszty poznamy w czwartek. Pokażemy kandydata. Będziemy chcieli, by miał możliwość zaprezentowania siebie Radzie i na jakiejś konferencji prasowej. Jest formalnym kandydatem, chcielibyśmy, by był poważnie brany pod uwagę.

Tak. Wprowadzamy przejrzyste reguły. Kilka dni temu zaproponowaliśmy kandydata oficjalną notą prezydencji maltańskiej i ona ma obowiązek go przedstawić. Ma być wzięty pod uwagę. Koniec, kropka.

Ważne, by jedyny zgłoszony oficjalnie polski kandydat Jacek Saryusz-Wolski zajął to stanowisko. Tusk nie jest naszym kandydatem.

Niczyim. Nikt go nie zgłosił.

A skąd pan to wie.

Gdzie były te deklaracje? Na jakim oficjalnym unijnym forum zostały złożone? Bądźmy poważni. Nie opierajmy się na gazetowych oświadczeniach czy pokątnych wystąpieniach. Siedziałem trzy dni w Brukseli. Na żadnym spotkaniu nie padła inna kandydatura. Tylko Jacek Saryusz-Wolski. Nikt innego kandydata nie zgłosił.

Jest jedynym kandydatem i jeśli go odrzucą, pojawi się nowy kandydat.

Nam chodzi o to, by jego wybrano.

Mamy naszego kandydata. Jest w grze i gramy o niego. Na razie nie rozważamy nikogo innego. Jak będzie odrzucony, będziemy zastanawiać się nad innymi opcjami.

Nie mam potrzeby spekulować na ten temat. Dziś rozmawiamy o jednym kandydacie, który jest zgłoszony przez Polskę.

To wtedy pan zadzwoni i będziemy rozmawiać o innych opcjach. Dziś rozmawiamy o jedynym kandydacie: Jacku Saryusz-Wolskim.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.