Porywacze grożą wysadzeniem libijskiego samolotu na Malcie. Na pokładzie znajduje się 118 osób

Samolot Afriqiyah Airways, EPA/MARKUS TILLMAN
Samolot Afriqiyah Airways, EPA/MARKUS TILLMANPAP/EPA / MARKUS TILLMAN
23 grudnia 2016

Airbus A320 libijskich linii lotniczych Afriqiyah Airways został w piątek porwany przez mężczyznę, który twierdzi, że ma granat ręczny. Maszyna ze 118 osobami na pokładzie wylądowała na Malcie - relacjonuje Reuters z Valletty. Żądania porywacza nie są znane.

"Times of Malta" informuje w wydaniu online, że porywacz powiedział załodze, iż jest zwolennikiem byłego libijskiego dyktatora Muammara Kadafiego (zabitego w 2011 roku) i że jest gotów zezwolić wszystkim 111 pasażerom na opuszczenie samolotu, jeśli jego żądania zostaną spełnione.

Premier Malty Joseph Muscat napisał na Twitterze, że pasażerowie to 82 mężczyzn, 28 kobiet i jedno dziecko. Samolot odbywał lot na trasie krajowej w Libii.

Reuters pisze, że wciąż nie jest jasne, czego żąda porywacz i czy działa w pojedynkę. Agencja informuje, że wojsko zajęło pozycje w odległości kilkuset metrów od samolotu. Odwołano wszystkie starty i lądowania.

Państwowa telewizja maltańska informuje, że porywaczy jest dwóch, mają granaty ręczne i grożą wysadzeniem samolotu.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.