Współczesna turystyka to skomplikowany ekosystem, który musi godzić interesy biznesu z komfortem mieszkańców oraz ochroną środowiska naturalnego. O tym, jak Szczecin buduje swoją markę w oparciu o ideę zrównoważonego rozwoju i model turystyki regeneratywnej, opowiada Leopold Korytkowski, dyrektor ds. turystyki i wydarzeń w spółce Żegluga Szczecińska Turystyka Wydarzenia.
W dniach 16-18 czerwca Szczecin stał się polską stolicą dyskusji o odpowiedzialnym podróżowaniu. W stolicy województwa zachodniopomorskiego odbyło się prestiżowe GDS Forum and Impact Day, wydarzenie dla branży turystycznej i spotkań, ekspertów ds. zrównoważonego rozwoju, przedstawicieli miast, organizacji oraz młodych liderów z całego świata. W projekcie, obok Szczecina, biorą udział trzy inne polskie metropolie: Gdańsk, Kraków i Wrocław.
Zwrot ku ekologii
– Dla stolicy Pomorza Zachodniego forum było przede wszystkim platformą wymiany doświadczeń z miastami o podobnej specyfice, takimi jak Ljubljana, Belfast czy ośrodki norweskie. Na ich przykładach możemy uniknąć błędów i wybrać rzeczy, które się sprawdziły – wskazuje Leopold Korytkowski, dodając, że Szczecin zyskuje w oczach zagranicznych ekspertów swoją kameralnością oraz unikalną strategią „Floating Garden”, która powstała już w 2008 r. Jej założenia, czyli zwrot ku ekologii i rozwój w harmonii z naturą, okazują się dziś niezwykle nowoczesne i profetyczne.
Ekspert zwraca uwagę, że współczesne zarządzanie ruchem turystycznym wymaga ewolucji w stronę działań regeneratywnych.
– To znaczy, że przyjeżdżająca osoba musi też zostawić coś w mieście – tłumaczy dyrektor.
Ważnym elementem tego planu jest pełne wykorzystanie potencjału Odry i Międzyodrza, czego przykładem jest komercyjny sukces miejskich motorówek bez patentu czy błyskawicznie wyprzedające się rejsy transgraniczne. Co ciekawe, oferta tworzona z myślą o turystach, jak choćby spacery z przewodnikiem, przyciąga również samych mieszkańców, chcących na nowo odkryć swoje miasto.
Korzyści dla lokalnej gospodarki
Zrównoważony rozwój to także twarde wyzwania logistyczne i ekologiczne przy organizacji masowych imprez plenerowych, takich jak słynne „Żagle” (coroczne święto żeglarskie). Żegluga Szczecińska na podstawie analizy danych, w czym inspiruje się rozwiązaniami z Gdańska, wdraża konkretne wymogi: od ograniczenia plastiku na rzecz naczyń wielorazowych w strefach gastronomicznych, po rezygnację z mięsa czerwonego w menu na rzecz dań wegetariańskich opartych na lokalnych produktach.
Leopold Korytkowski ostrzega równocześnie przed negatywnymi skutkami niekontrolowanego napływu gości, takimi jak gentryfikacja dzielnic, wzrost kosztów ponoszonych przez stałych mieszkańców czy marnowanie żywności w restauracjach. Ratunkiem ma być celowanie w segment turysty bardziej świadomego, który spędzi w mieście więcej niż jedną czy dwie noce. Strategia miasta zakłada mądre przyciąganie gości na dłużej, zachęcanie ich do odwiedzania lokalnych muzeów, rzemieślników i gastronomii, by tworzyć samonapędzający się, zdrowy ekosystem gospodarczy.
PAO
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu