Komisje z wakatami, urzędnicy wyborczy dopiero na starcie. A do wyborów samorządowych miesiąc

wybory
480 tys. osób powinno pracować w obwodowych komisjach wyborczych.ShutterStock
21 września 2018

Na I turę wydamy grubo ponad 300 mln zł. Założono, że przy elekcji będzie pracować prawie pół miliona ludzi – mniej więcej dwa razy tyle co cztery lata temu. Przy poprzednich wyborach nie spodziewano się organizacyjnego blamażu, a jednak do niego doszło. Jak będzie tym razem?

Czy inny rozdział zadań i armia urzędników spowodują, że wszystko wyjdzie wzorowo? Niewykluczone. Choć na razie jest obawa, czy uda się skompletować chętnych do pracy przy wyborach. Państwowa Komisja Wyborcza już obniża wymagania, wydając kolejne uchwały, które nie mają oparcia w kodeksie wyborczym. A jej szef mówi wprost, że z rekrutacją są problemy. Do tego dochodzi nie najlepsza współpraca samorządów z urzędnikami wyborczymi. I pytanie – czy są oni merytorycznie przygotowani do pracy.

Pozostało 94% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.