Projekt dużej ustawy reprywatyzacyjnej PO dotyczy jedynie gruntów warszawskich. Inne samorządy nie kryją rozgoryczenia.
Skala roszczeń w Warszawie sięga 20 mld zł. Ale w całym kraju jest to już ok. 70 mld zł. Nic dziwnego, że na kompleksowe rozwiązania czekają nie tylko mieszkańcy Warszawy, lecz także inne miasta. – Wobec braku ustawy reprywatyzacyjnej problem jest powszechny – przyznaje Arkadiusz Nahuluk, dyrektor wydziału gospodarowania mieniem z lubelskiego magistratu. Tymczasem projekt tzw. dużej ustawy, zapowiadany od dawna przez PO, dotyczy jedynie stolicy. – Ale na bazie tej ustawy można byłoby szybko przygotować ustawę na cały kraj – zapewniał w piątek poseł PO Andrzej Halicki.
Szybko to nie nastąpi. Po pierwsze, PiS może nie poprzeć ustawy w takim kształcie, tym bardziej że ma swoje propozycje (np. wypłata odszkodowań w formie obligacji). Po drugie, zwroty poza Warszawą odbywają się na podstawie innych niż dekret Bieruta aktów władzy ludowej (np. dekretu z 8 marca 1946 r. o majątkach opuszczonych i poniemieckich). Po trzecie, nie wszędzie skala roszczeń została dokładnie oszacowana.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.