Przed II wojną światową kwestie identyfikacji wizualnej miast załatwiało jedno rozporządzenie. Dziś mamy kilka aktów prawnych o randze ustawy, co powoduje bałagan i nieporozumienia.
Tradycja kontra nowoczesność. Problemy mają nawet heraldycy
Zacznijmy od herbu. Już samo brzmienie tego słowa niesie ze sobą kilka dorozumianych znaczeń. A więc tradycję oraz godność i powagę. A także ideę samorządności. Bo w przeszłości właśnie posiadanie miejskiego herbu świadczyło o tym, że dana jednostka jest samodzielna, może stanowić własne prawa, pobierać opłaty targowe etc. I nawet wówczas, kiedy miała swojego władcę, np. księcia, miała obszar wolności i samorządności, który zapewniał jej prawa i przywileje. To wiedza będąca głównie w dyspozycji uczonych mediewistów, ale idea samorządności JST oraz symbolika w postaci znaków (herbów) ją pieczętujących przetrwała do dziś i została ujęta w aktach prawnych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.