Wizerunkowy zawrót głowy. Samorządy chcą się promować, ale prawo nie pomagaPrzed II wojną światową kwestie identyfikacji wizualnej miast załatwiało jedno rozporządzenie. Dziś mamy kilka aktów prawnych o randze ustawy, co powoduje bałagan i nieporozumienia. Mira Suchodolska•23 marca 2018
"Kielce stolicą mody": Promocja samorządów nie może być groteskowaCzy Kielce kojarzone są ze stolicą mody, Gdańsk ze stolicą internetu, a Warszawa z polami kapusty i obskurnymi barami mlecznymi? Specjaliści od marketingu terytorialnego twierdzą, że aby kampania promująca samorząd nie okazała się groteską, a nakłady nie poszły na marne, komunikat musi być spójny z realiami. Inaczej miasto szybko traci na wiarygodności, a turyści i inwestorzy wybierają inną lokalizację. W marketingu mało jest gorszych rzeczy niż obietnica bez pokrycia. Wydaje się, że dobrym przepisem na reklamę jest propagowanie dóbr regionalnych, wydarzeń i sportu wśród mieszkańców. Jednak, jak zauważa Najwyższa Izba Kontroli, z uwagi na brak zdefiniowanego pojęcia promocji pieniądze zamiast faktycznie iść np. na rekreację, trafiają np. na wsparcie lokalnych klubów sportowych. Zdarzało się również, że z tych środków finansowano publikowanie kondolencji czy ogłoszeń na temat sprzedaży nieruchomości.02 listopada 2016