Handel wyrobiskami na odpady ma się świetnie

śmieci
Eksperci ostrzegają, że już wkrótce czekać nas może prawdziwa plaga takich procederów, podobna do fali pożarów z zeszłego roku. – Zamiast widowiskowego puszczania ich z dymem, co przyciąga uwagę mediów i mieszkańców, przestępcom łatwiej będzie po prostu zakopać odpady m.in. na dawnych terenach pogórniczych, poza czyimkolwiek widokiem – mówi Artur Czyżewski, prezes zarządu spółki Inneko, zajmującej się utylizacją odpadów w Gorzowie Wielkopolskim. I dodaje, że ani pożarów, ani nielegalnego deponowania śmieci nie ukrócą żadne przepisy tak długo, jak utrzymywać się będzie nadwyżka odpadów, których dziś nie ma komu lokalnie przetworzyć. ShutterStock
12 lutego 2019

Gdyby ktoś chciał nielegalnie zakopać tony odpadów, to szansa, że zostanie złapany, jest znikoma. Jak zbadała NIK, nadzór nad terenami dawnych wyrobisk kuleje.

4149677-kulawy-nadzor-nad-terenami-po.jpg
Kulawy nadzór nad terenami po wyrobiskach

Handel „dziurami w ziemi”, czyli terenami po byłych wyrobiskach, które szybko zamieniają się w dzikie wysypiska pełne wyrzuconych tam nielegalnie śmieci, ma się w Polsce świetnie. Winę za to ponosi nie tylko kulawe prawo, które pełne jest nieprecyzyjnych procedur i niejasnego podziału obowiązków, ale też zaniedbania samorządów. To wnioski z ostatniego raportu Najwyższej Izby Kontroli, do którego dotarł DGP.

Pozostało 99% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.