Dziennik Gazeta Prawana logo

Niedokończone miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego mogą trafić do kosza

Niedokończone miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego mogą trafić do kosza
Niedokończone miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego mogą trafić do koszashutterstock
6 listopada 2023

Problem będą miały te gminy, które do końca 2025 r. nie uchwalą planów ogólnych i nie zdążą przyjąć planów miejscowych, których procedowanie rozpoczęły po 24 września br. Wstrzymanie prac nad nimi zahamuje inwestycje.

Jedną z głównych zmian wprowadzonych reformą planowania przestrzennego jest zastąpienie studium uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy (dalej: studium) zupełnie nowym dokumentem planistycznym – planem ogólnym gminy (dalej: PO). Każda gmina w Polsce ma obowiązek uchwalenia PO przed 1 stycznia 2026 r. Będzie on aktem prawa miejscowego i podstawą do uchwalania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego i wydawania decyzji o warunkach zabudowy. Studia zachowują moc do dnia wejścia w życie planu ogólnego gminy, jednak nie dłużej niż do końca 2025 r. Co do zasady od tego czasu uchwalenie planu miejscowego albo jego zmiana będą możliwe, tylko jeżeli w gminie w życie wszedł PO (o wątpliwościach samorządów w tej sprawie pisaliśmy m.in. w artykule: „Za mało czasu i pieniędzy dla gmin na plany ogólne”, DGP nr 75/2023).

Pozostało 90% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.