Autopromocja

Brazylijska fala zaleje polskie uczelnie

prof. Wiesław Banyś, rektor Uniwersytetu Śląskiego, przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół Polskich
Prof. Wiesław Banyś, rektor Uniwersytetu Śląskiego, przewodniczący Konferencji Rektorów Akademickich Szkół PolskichMedia / mat prasowe
31 października 2013

Nawet 15 tys. studentów i tysiąc doktorantów przyjedzie do naszego kraju z Ameryki Łacińskiej - mówi Prof. Wiesław Banyś, przewodniczący konferencji Rektorów akademickich szkół Polskich, rektor Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Z najnowszych danych wynika, że coraz więcej studentów z zagranicy decyduje się na studia w Polsce. Obecnie jest ich 29 tys. Co zachęca cudzoziemców do podejmowania nauki u nas?

Zainteresowani, podejmując decyzję o wyjeździe na studia do innego kraju, kierują się przede wszystkim ofertą edukacyjną uczelni, jakością kształcenia, kosztami studiowania oraz ofertę stypendialną. Nie mniej ważne są dla nich warunki życia w Polsce, szerokie możliwości własnego rozwoju i zdobycia wykształcenia na solidnym, europejskim poziomie. Istotną rolę odgrywa także sposób postrzegania konkretnego kraju na świecie – na ile intensywnie jest on obecny w wymianie informacji i promocji. Aktualnie oprócz ofert dydaktycznych uczelni także niektóre miasta i regiony włączają się w promowanie mobilności młodych – studentów, doktorantów i uczonych. Zaczynają inwestować w wizerunek, charakter, tożsamość miejsca. Lokują kapitał w budowę kampusów w centrach miast, by studenci zagraniczni mogli ożywiać tkankę przestrzeni miejskiej.

Mimo iż liczba cudzoziemców na polskich uczelniach wciąż rośnie, to jednak stanowią oni zaledwie 1,7 proc. wszystkich studiujących. Co zatem powoduje, że jest to tak nikły odsetek? 

Być może problemem nie jest to, co ewentualnie może zniechęcać, lecz raczej niedostatek tego, co zachęca. Dotyczy on informacji na temat właściwie wszystkich kierunków studiów oferowanych przez polskie uczelnie, poza kierunkami medycznymi. Niskie koszty tych ostatnich i ich dobra jakość powodują, że mamy coraz więcej studentów ze Stanów Zjednoczonych czy Kanady, a także z krajów europejskich, jak Norwegia czy Szwecja. Uczelnie sygnalizują liczne zewnętrzne i wewnętrzne bariery umiędzynarodowienia: nieatrakcyjność miast akademickich, brak sportowej i kulturalnej infrastruktury. Problemem jest także brak dużej liczby programów studiów prowadzonych w językach obcych, głównie w języku angielskim.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.