Szkoły wyższe szukają pieniędzy w kieszeni studentów i wynajdują nowe sposoby na pobieranie od nich opłat. Często działają niezgodnie z prawem.
Jedna z warszawskich publicznych uczelni domagała się zapłaty 3 tys. zł od studentki za to, że pojechała na naukę za granicę z programu Erasmus. Naliczyła tę opłatę, gdy dziewczyna kończyła studia i musiała oddać indeks do rozliczenia. Okazało się, że zgromadziła ona 18 punktów – przyznawanych za zrealizowane przedmioty – za dużo. Szkoła uznała, że nadwyżka jest spowodowana udziałem w Erasmusie.
Autopromocja
Pozostało 98% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Pozostało 98% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.