Organizacje przedsiębiorców są zgodne: rady uczelni mogą stać się elementem mobilizującym do bardziej nowoczesnego zarządzania szkołą wyższą.
We czwartek sejmowa Komisja Edukacji, Nauki i Młodzieży rozpocznie prace nad reformą szkolnictwa wyższego. Wywołuje ona duże emocje w środowisku akademickim. Najwięcej zastrzeżeń dotyczyło do tej pory nowego organu – rady uczelni. Zgodnie z projektem miałaby ona składać się z sześciu albo ośmiu osób wybieranych przez senat szkoły wyższej oraz przewodniczącego samorządu studentów, który wchodziłby w jej skład z urzędu. Gremium to w ponad 50 proc. będzie złożone z osób spoza akademii. Autorzy projektu widzieliby w nim ludzi z doświadczeniem w zarządzaniu dużymi organizacjami w tym np. menedżerów czy prezesów firm.
Środowisko sceptyczne
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.