Awantura o sześciolatki: Pieniądze ważniejsze niż dobro dzieci?

tablety, szkoła
Zmiany odczują dzieci, rodzice a także nauczyciele – niektórzy stracą zatrudnienieShutterStock
9 marca 2016

W sporze o sześciolatki gra idzie o niemałe pieniądze i ostateczny dowód na słuszność reform. Lokalne władze i MEN ostrzeliwują się wzajemnie z coraz cięższych dział.

2483014-awantura-o-kase.jpg
Awantura o kasę

W większości gmin trwa rekrutacja do przedszkoli i przyszkolnych zerówek. To także czas zaostrzonej walki samorządów o to, by jak najwięcej dzieci poszło do pierwszej klasy. Głównym argumentem są pieniądze. Za każde dziecko z rocznika 2010, które zostanie w przedszkolu, do samorządu wpłynie 4,3 tys. zł mniej, niż gdyby poszło do szkoły. Jeśli żaden sześciolatek nie poszedłby do pierwszej klasy, lokalne budżety łącznie dostałyby o 1,6 mld zł mniej. Nie ukrywają więc, że dla ich budżetów będzie to spory cios. To jednak nie koniec – subwencja i dotacja nie pokrywają całego kosztu utrzymania ucznia i przedszkolaka. Gminy do każdego miejsca dopłacają.

Pozostało 99% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.