Autopromocja

Student je mniej niż urzędnik. Rząd tnie na stypendiach

Pomoc dla polskich studentów
Pomoc dla polskich studentówDziennik Gazeta Prawna
26 marca 2015

Resort nauki uznał, że uczący się za granicą potrzebuje mniej pieniędzy na utrzymanie niż pracownik w delegacji. Dlatego proponuje młodym ludziom znacznie niższe świadczenia.

1838955-.jpg
Wybitni studenci, którym rząd sfinansuje studia na prestiżowych uczelniach z czołówki rankingu szanghajskiego, otrzymają stypendium na pokrycie kosztów pobytu.

Wybitni studenci, którym rząd sfinansuje studia na prestiżowych uczelniach z czołówki rankingu szanghajskiego, otrzymają stypendium na pokrycie kosztów pobytu. Tak wynika z projektu nowelizacji ustawy – Prawo o szkolnictwie wyższym oraz ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. Opracowane do projektu rozporządzenie wskazuje, że na utrzymanie, przejazdy i ubezpieczenie będzie przysługiwało 60 proc. diety urzędnika, której wysokość uzależniona jest od kraju podróży. Z kolei na zakwaterowanie – 20 proc. urzędniczego świadczenia.

Student, który pojedzie na Harvard, na dziennie utrzymanie (bez noclegów) dostanie 35,4 dolara. W przypadku Cambridge będzie to 21 funtów. Urzędnik otrzyma 59 dolarów dniówki na wyżywienie w USA czy 35 funtów w Wielkiej Brytanii.

Z opinii Biura Analiz Sejmowych (BAS) wynika, że stypendia dla studentów mogą okazać się za niskie. „Wydaje się, że proporcja ta (60 proc. na utrzymanie i 20 proc. na zakwaterowanie – red.) może okazać się niewspółmierna i nieadekwatna do rzeczywistych kosztów związanych ze studiowaniem w uczelni zagranicznej” – wskazuje prof. Henryk Dzwonkowski, ekspert od legislacji, w opinii BAS.

Uzupełnia, że należy się zastanowić, czy nie jest zasadne podniesienie kwoty na zakwaterowanie do 40 proc. „Rozważyć można przyznanie studentom uczestniczącym w programie pomocy finansowej w wysokości pełnej diety pracowniczej” – zaznacza prof. Henryk Dzwonkowski.

Podobne zdanie mają inni eksperci. – Jeśli już rząd decyduje się stworzyć elitarny program dla wybitnych studentów, to cięcie kilkudziesięciu dolarów na stypendiach jest śmieszne – mówi wprost Piotr Müller, były przewodniczący Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polskiej. Dodaje, że student, któremu państwo planuje opłacenie Harvardu, nie powinien stać przed dylematem, czy będzie musiał dorabiać.

– To, czy ta kwota jest wystarczająca, okaże się w trakcie – wskazuje z kolei Krzysztof Daniewski, prezes stowarzyszenia Harvard Club of Poland. Dodaje, że warto, aby system przyznawania zagranicznych stypendiów był elastyczny i uwzględniał pojawiające się w trakcie studiów sytuacje.

– To rozwiązanie można dopracować. Ale i tak pomysł rządowego programu „Studia dla wybitnych” trzeba wspierać, bo jest szansą dla najzdolniejszych studentów – komentuje Krzysztof Daniewski.

Zdaniem prof. Małgorzaty Kowalskiej z Uniwersytetu w Białymstoku, jeśli rząd zachęca do mobilności, to powinien zadbać o środki na ten cel. – W innym przypadku to działanie rządu okaże się pozorowane i propagandowe – zastrzega prof. Małgorzata Kowalska.

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego (MNiSW) zapewnia, że kwoty przysługujące uczestnikom programu wynikają z kalkulacji kosztów zakwaterowania i utrzymania za granicą. – Uczestnikowi, który dostanie się na studia na Uniwersytet Harvarda, w skali miesiąca na utrzymanie będzie przysługiwać ok. 1097 dolarów (przy założeniu, że miesiąc ma 31 dni – red.), a na zakwaterowanie ok. 1240 dolarów, a zatem łącznie około 2337 dolarów. Według informacji z tej uczelni przeciętne miesięczne koszty utrzymania i zakwaterowania mieszczą się między 2050 a 2600 dolarów, chociaż w niektórych przypadkach koszty mogą być jeszcze niższe – wyjaśnia Łukasz Szelecki, rzecznik prasowy MNiSW.

Etap legislacyjny

Po pierwszym czytaniu w Sejmie

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.