Do szkół już dziś mogliby wrócić wszyscy młodsi uczniowie podstawówek – przekonują dyrektorzy.
Od dziś rusza nauczanie hybrydowe klas I–III. Zgodnie z rozporządzeniem resortu edukacji i nauki dyrektorzy są zobowiązani tak ustalić harmonogram zajęć, by lekcje w ławkach miało nie więcej niż 50 proc. uczniów oraz co najmniej 50 proc. – zdalnie. I choć w MEiN słyszymy, że to najbezpieczniejsze rozwiązanie, to właśnie ono wzbudza w szkołach emocje. Podobnie jak kolejny zapis w ministerialnym dokumencie: że dyrektorzy powinni brać pod uwagę równomierne i naprzemienne realizowanie zajęć przez każdego ucznia.
– Jesteśmy malutką placówką. W klasach I–III mam łącznie 31 osób. Wszystkie mogłyby wrócić do szkoły z zachowaniem reżimu sanitarnego. Niestety rozporządzenia nie przeskoczymy i musiałam wprowadzić niepotrzebne podziały – mówi Danuta Helińska, dyrektor szkoły podstawowej w Smardzewie (woj. lubuskie). – Cała nadzieja w tym, że po majówce nie będzie to już konieczne.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.