Autopromocja

Zakaz używania komórki albo jedynka za jej brak. W szkołach brakuje spójnych przepisów

szkoła
W Polsce nie ma żadnych odgórnych wytycznych, podobnie jak w większości krajów.ShutterStock
27 lutego 2019

Szkołom brak spójnych pomysłów, co zrobić z cyfryzacją, a dyrekcje i rady rodziców wpadają ze skrajności w skrajność.

Obawy przed uzależnieniem od komórek oraz przypadki cyberprzemocy skłaniają coraz więcej placówek oświatowych do wprowadzania zakazu korzystania, a nawet przynoszenia do szkoły smartfonów. Kłopot polega na tym, że brakuje konsekwencji: zdarza się, że niektórzy nauczyciele w trakcie pracy na lekcji oczekują od uczniów szukania informacji w komórce. Po wyjściu z sali inny pedagog może ją uczniowi odebrać.

Jeden z siódmoklasistów dostał jedynkę z kartkówki, bo… nie miał komórki. Nauczyciel na geografii kazał wypisać z internetu 10 różnych parków narodowych. Uczniowie mieli korzystać z sieci w telefonach – kto nie miał, musiał znaleźć sobie do pary osobę, która go miała. Chłopcu nie udało się z nikim dogadać i zarobił złą ocenę. Bał się powiedzieć nauczycielowi, że rodzice zabraniają mu nosić telefon do szkoły.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.