Autopromocja

Branża szkoleniowa boi się deregulacji bardziej niż taksówkarze. Niepotrzebnie

Firma
Największe straty mogą odnotować firmy specjalizujące się w szkoleniach dla przewodników turystycznych i pilotów wycieczek.ShutterStock
28 czerwca 2012

Deregulacja sprawi, że nie będą już potrzebne kursy do zdobycia licencji w niektórych zawodach. To nie oznacza, że firmy szkoleniowe splajtują. Konkurencja wymusi jakość, a tę zdobywa się na kursach.

Projekt ustawy deregulacyjnej jeszcze nie trafił do Sejmu, a już sieje popłoch wśród właścicieli firm szkoleniowych. To one zarabiają na tym, że do wykonywania niektórych zawodów trzeba zdobyć uprawnienia, a wcześniej odbyć kursy kwalifikacyjne. Branża obawia się, że z powodu braku tego obowiązku zniknie zainteresowanie szkoleniami.

Już teraz klienci rezygnują z kursów. – Deregulacja spowoduje, że w najlepszym wypadku będę musiał znacząco zmienić ofertę szkoleniową, a w najgorszym zamknąć firmę – mówi w rozmowie z DGP Krzysztof Englaender z firmy Bush. Takich opinii w środowisku słychać wiele.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.