Autopromocja

Zmiany dla szkół wyższych: Pieniądze dla uczelni na nowych zasadach

22 września 2016

- Chcielibyśmy istotnie zwiększyć budżet, przynajmniej o 500 mln zł. My na pewno widzimy w tym wielką szansę rozwojową. To już jest truizm, że gospodarka nie ruszy bez nauki - mówi wiceminister nauki i szkolnictwa wyższego Teresa Czerwińska.

Nasza propozycja wynika właśnie z krytyki obecnego algorytmu. Wielokrotnie w środowiskach akademickich formułowano zarzuty o tym, że jest on antyjakościowy, że wspiera pogoń za studentem. Rektorzy oceniają, że nie wspiera umiędzynarodowienia uczelni, że zasady przyznawania finansowania są niejasne z powodu ich skomplikowania.

Chcemy podnieść jakość kształcenia. Do tej pory była ona jak święty Graal - wszyscy jej szukali, ale nie było zdefiniowane, czym właściwie jest. Dla nas jakość kształcenia to jest relacja uczeń - mistrz, która może zostać zapewniona przez odpowiednie liczbowo grupy studenckie. W związku z tym w nowym algorytmie będziemy premiować stosunek liczby studentów do wykładowców. Chcemy dążyć do klubu najlepszych, elitarnych uczelni na świecie, gdzie grupy zajęciowe mają 11-13 osób.

Jeśli uczelnia zdecyduje się na obniżanie relatywnie liczby studentów to na pewno nie będzie traciła w nowym algorytmie. Będziemy mnożyć liczbę studentów przeliczeniowych przez współczynnik uwzględniający liczbę kadry. Jeśli wykładowców będzie zbyt mało, współczynnik ten sprawi, że uczelnia będzie traciła w dotacji. Jeśli wskaźnik będzie się kształtował w docelowym przedziale, będzie zyskiwać. W takim układzie może się nawet okazać, że jeśli uczelnia zmniejszy liczbę studentów - czyli postawi na jakość kształcenia - otrzyma wyższą dotację. Dzisiejszy algorytm defaworyzuje uczelnie, które nie uczestniczą w wyścigu o studenta.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.