Autopromocja

Rezygnować ze studiów najlepiej na piśmie i za pokwitowaniem

Student
Niezaliczenie semestru w określonym terminie jest bowiem ustawową przesłanką do wydania przez dziekana decyzji o skreśleniu z listy studentówShutterStock
26 listopada 2014

Po dwóch miesiącach studiów już wiem, że nie jest to kierunek dla mnie, przestałem więc chodzić na zajęcia. Wolę przygotować się do poprawki matury, lepiej ją zdać i w przyszłym roku dostać się na inny, za to wymarzony kierunek. Zastanawiam się, czy powinienem czekać, aż uczelnia skreśli mnie z listy studentów, czy też sam muszę podjąć jakieś kroki – pisze pan Adrian.

Czekanie na ruch uczelni wydaje się najgorszym rozwiązaniem. Ta, najpewniej po pierwszej sesji, w której student nie przystąpi do żadnego egzaminu, zorientuje się, że porzucił studia. Niezaliczenie semestru w określonym terminie jest bowiem ustawową przesłanką do wydania przez dziekana decyzji o skreśleniu z listy studentów. Bierne oczekiwanie na taki rozwój wydarzeń może jednak okazać się niekorzystne dla pana Adriana.

W międzyczasie, zanim uczelnia sama go skreśli, może bowiem wyjść na jaw, że porzucił studia, nie informując o tym. Taki przypadek może wykryć chociażby kontrola organów nadzorujących szkołę wyższą. A to najpewniej oznacza dla niej kłopoty; pobierała dotacje z budżetu państwa na danego studenta, a nie dopilnowała, by ten korzystał z edukacji. Państwo płaciło więc za fikcyjnego studenta.

To z kolei może się wiązać z koniecznością poniesienia przez szkołę konsekwencji finansowych. W takiej sytuacji część uczelni zastrzega, że wspomniane koszty przerzuci wówczas na studenta. Oświadczenie, w którym ten ostatni zobowiązuje się do naprawienia szkody w razie, gdy szkoła takową poniesie wskutek niepoinformowania jej o rezygnacji z nauki, podpisuje się zazwyczaj na etapie odbioru decyzji o przyjęciu na studia. W obliczu takich konsekwencji lepiej nie czekać na ruch szkoły, tylko samemu podjąć działania.

Rezygnację składa się w formie nakazanej w regulaminie studiów na danej uczelni. Najczęściej jest to zwięzłe pismo adresowane do właściwego dziekanatu. Oświadczenie ma charakter jednostronny i nie wymaga uzasadnienia. Jak zawsze warto zadbać o zdobycie dowodu, że właściwie poinformowało się szkołę o rezygnacji. Składając rezygnację osobiście na uczelni, powinno się więc poprosić o pokwitowanie jej przyjęcia na kopii dokumentu. Rezygnację można wysłać pocztą, ważne, żeby zrobić to za potwierdzeniem odbioru.

Potem należy czekać na decyzję dziekana o skreśleniu z listy studentów. Jest ona formalną konsekwencją złożonej rezygnacji. Na jej podstawie będzie można odebrać swoje dokumenty z dziekanatu. W tym momencie trzeba będzie również zdać legitymację studencką, bowiem po uprawomocnieniu się decyzji traci się prawa studenta.

Podstawa prawna

Art. 190 ustawy z 27 lipca 2005 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym (t.j. Dz.U. z 2012 r. poz. 572 ze zm.).

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.