Po dwóch miesiącach studiów już wiem, że nie jest to kierunek dla mnie, przestałem więc chodzić na zajęcia. Wolę przygotować się do poprawki matury, lepiej ją zdać i w przyszłym roku dostać się na inny, za to wymarzony kierunek. Zastanawiam się, czy powinienem czekać, aż uczelnia skreśli mnie z listy studentów, czy też sam muszę podjąć jakieś kroki – pisze pan Adrian.
Czekanie na ruch uczelni wydaje się najgorszym rozwiązaniem. Ta, najpewniej po pierwszej sesji, w której student nie przystąpi do żadnego egzaminu, zorientuje się, że porzucił studia. Niezaliczenie semestru w określonym terminie jest bowiem ustawową przesłanką do wydania przez dziekana decyzji o skreśleniu z listy studentów. Bierne oczekiwanie na taki rozwój wydarzeń może jednak okazać się niekorzystne dla pana Adriana.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.